Według wcześniejszych informacji przekazywanych przez
Departament ds. Energii i Zmian Klimatu, granica 75 proc. udziału
importu w całkowitej konsumpcji gazu miała być przekroczona w 2030 roku.
W tej chwili import pokrywa około połowy brytyjskiego zapotrzebowania
na gaz.
"Wydobycie gazu drastycznie maleje. Produkcja ze złóż na
Morzu Północnym spadła o 38 proc. w ciągu ostatnich trzech lat. Istnieje
konieczność szybkiego wypracowania rozwiązań, które pozwolą zwiększyć
poziom bezpieczeństwa dostaw energii" - powiedział Laidlaw.
Jednym
z takich rozwiązań może być wydobycie gazu ze złóż łupkowych.
Brytyjskie służby geologiczne szacują, że tylko w północnej Anglii, na
terenie Basenu Bowland, może znajdować się około 3,68 bln m sześc. gazu
łupkowego.
Rząd stara się zachęcać inwestorów do prowadzenia prac
poszukiwawczych poprzez zachęty podatkowe oraz upraszczanie procedur
administracyjnych. Póki co nie przyniosło to jednak znaczących sukcesów w
postaci choćby liczby wykonanych odwiertów czy zabiegów szczelinowania
hydraulicznego.
Sam Laidlaw zauważył również problem minimalizacji znaczenia
kwestii bezpieczeństwa energetycznego w ramach Unii Europejskiej,
nazywając je "zapomnianym priorytetem".
"Niestabilność polityczna
jest wrogiem inwestycji. Trzeba jednak pamiętać, że żaden kraj ani
firma nie jest w stanie kontrolować sytuacji na globalnym rynku. Każda
strategia polityczna, która nie bierze pod uwagę tych międzynarodowych
realiów jest z góry wadliwa" - stwierdził.
Centrica szacuje, że
do końca 2015 roku, w efekcie unijnej polityki klimatycznej, z
brytyjskiego rynku znikną elektrownie węglowe o łącznej mocy 3,7 GW.
Spowoduje to zmniejszenie buforu bezpieczeństwa w postaci nadpodaży mocy
produkcyjnych nad przewidywanym popytem do około 4 proc., co stworzy
poważne ryzyko wystąpienia niedoborów energii na rynku.
www.cire.pl