- Rocznie podłączamy do sieci ok. 60 domów. Liczymy, że w
Zakopanem może być wkrótce podobnie - powiedział gazecie Czesław
Ślimak, prezes Geotermii Podhalańskiej.
Jak przekonuje prezes, wykonany w 2013 roku nowy odwiert daje możliwość podłączenia do sieci ok. 1500 domów.
PGNiG rozesłała właśnie do mieszkańców pisma, w których pyta, czy mieszkańcy są gotowi przejść na ogrzewanie gazem.
- Jeśli wynik będzie pozytywny, rozpoczną się prace
projektowe. Gaz może tam pojawić się za 2-3 lata - powiedział Wojciech
Solik, wiceburmistrz Zakopanego w rozmowie z dziennikiem.
Miasto
zamierza dopłacać góralom do 4 tys. zł na zmianę kotłów, jednak poza
samym Zakopanem sytuacja wygląda znacznie gorzej - poinformowała gazeta,
przypominając że w Poroninie czy Białym Dunajcu praktycznie nikt nie
wyraził zainteresowania planowaną tam siecią gazowniczą. Podobnie
sytuacja wyglądała z geotermią, do której w wioskach podłączyło się
jedynie kilkanaście domów.
www.cire.pl