|
Cena certyfikatów CO2 spadła 25 lutego br. o 12 proc. (czyli o 0,9 euro
za tonę). Wywarło to presję na niemieckie kontakty na energię
elektryczną, sprowadzając je do historycznych minimów, co źle wróży
cenom energii w Polsce. Czy wytwarzanie energii z węgla kamiennego
zacznie przynosić straty?
- Spread na produkcji energii z węgla pozostał na stabilnym poziomie 5,9
euro za MWh. Nowe minima cen energii źle wróżą jednak dla cen energii w
Polsce – historycznie przełożenie na rynek polski było widoczne. Cena
kontraktów na 2019 rok w Niemczech poniżej 37 euro za MWh sugeruje ceny
energii w Polsce na poziomie 147 zł za MWh, a przy tym poziomie jedynie
jednostki opalane węglem brunatnym (i energia odnawialna) będą
generować zyski – komentuje Paweł Puchalski, szef działu analiz Domu
Maklerskiego BZ WBK.
Jak dodaje, gdyby tak niskie ceny energii utrzymywały się na polskim
rynku w dłuższym terminie, to tylko wytwarzanie energii z węgla
brunatnego byłoby opłacalne. Wytwarzanie energii z węgla kamiennego
przynosiłoby straty, nie mówiąc już o osiąganiu zwrotu z inwestycji w
takie moce.
Trudno prognozować, czy mamy do czynienia z chwilowym spadkiem cen CO2, czy też jest to początek dłuższego trendu.
-
Rynek CO2 jest na tyle nieprzejrzysty, że krótkoterminowe spadki i
wzrosty cen trudno jest tłumaczyć konkretnymi wydarzeniami – podkreśla
Paweł Puchalski.
Zwraca uwagę, że Komisja Europejska podejmuje
działania mające doprowadzić do wzrostu cen CO2, ale w 2013 r. były one
całkowicie nieskuteczne. Na początku roku 2014 ceny CO2 wyraźnie rosły,
ale trudno ocenić, na ile to był skutek działań KE, a na ile efekt gry
inwestorów na tym rynku.
- Wszyscy zgadzają się, że w długim
terminie ceny CO2 powinny rosnąć, ale mówiąc o cenach w średnim i
krótkim okresie trzeba pamiętać o energetyce niemieckiej, która w
znacznej części korzysta z węgla brunatnego. W krótkim terminie nacisku,
na to, żeby gwałtownie wzrosły ceny CO2, chyba nie będzie – dodaje
Paweł Puchalski.
www.wnp.pl
|