|
Blisko jest porozumienie pomiędzy hiszpańskim koncernem naftowym Repsol a
rządem Argentyny. Buenos Aires jest gotowe zapłacić ogromne
odszkodowanie w zamian z znacjonalizowanie firmy petrochemicznej YPF.
W kwietniu 2012 roku prezydent Argentyny Cristina Fernandez de Kirchner
zapowiedziała w podpisanie ustawy nacjonalizującej spółkę YPF,
kontrolowaną przez hiszpańskie przedsiębiorstwo Repsol (stało się to
jeszcze w tym miesiącu). Według władz Argentyny ustawa miała przywrócić
Argentynie suwerenność nad zasobami węglowodorów.
Problem w tym, że kontrolę nad YPF sprawował hiszpański giełdowy koncern Repsol.
Ten
po decyzji Argentyny zażądał gigantycznego odszkodowania. Zagroził
także pozwami wobec tych firm, które będą z YPF chciały współpracować.
Przez prawie dwa lata z licznymi przerwami trwały negocjacje. Repsol
chciał 10,5 mld dolarów odszkodowania.
Ostatecznie Buenos Aires
zgodziło się na wypłatę odszkodowania, ale w wysokości 5,5 mld dol. Na
to muszą się zgodzić władze Repsola i akcjonariusze spółki oraz
argentyński parlament.
Jednak ewentualne porozumienie ma
fundamentalne znaczenie dla rozpoczęcie prac nad najbardziej
perspektywicznym polem gazonośnym na świecie.
Chodzi o rozwój nie
byle jakiego pola, bo obejmującego część bardzo znanej wśród
specjalistów formacji Vaca Muerta (martwa krowa).
Pole to uważane
jest za największych rezerwuarów gazu łupkowego na zachodniej półkuli.
Według szacunków geologów może ono zawierać astronomiczne 661 mld
baryłek ropy i ponad 33 bln m3 gazu.
Dotychczas prace na nim były ze względu na spór prawny prowadzone w ograniczonym zakresie.
www.wnp.pl
|