Według gazety Elżbieta Bieńkowska, wicepremier i szefowa MIR,
na ochotnika przejęła prace nad ustawą na posiedzeniu rządu w dniu 11
lutego.
Oddające ustawę Ministerstwo Gospodarki tłumaczyło się,
że „uzgodnienie projektu napotkało liczne trudności, głównie z uwagi na
fakt, że dotyczy bardzo skomplikowanej materii — reguluje m.in.
stosunki prawne między przedsiębiorcami energetycznymi a odbiorcami
energii oraz dotyczy różnego rodzaju infrastruktury, tj.
elektroenergetycznej, gazowej, telekomunikacyjnej”.
Według „Pulsu
Biznesu” jednym z najtrudniejszych problemów w pracy nad ustawą może
być rozwiązanie kwestii algorytmu, zgodnie z którym mają być wyliczane
odszkodowania dla właścicieli nieruchomości, na których będzie
przebiegać korytarz i budowana sieć. Obecnie wyceny sporządzają
rzeczoznawcy dla każdej nieruchomości z osobna.
Cytowany przez gazetę Piotr Zamroch z kancelarii Sienkiewicz,
Jaroszewski, Zamroch zwraca uwagę, że ustawa w przygotowywanym
kształcie najbardziej sprzyja przedsiębiorcom prowadzącym inwestycje,
gdyż skraca proces inwestycyjny oraz dzięki algorytmowi ułatwia
oszacowanie kosztów pozyskania praw do gruntu. - Najmniej korzystna jest
natomiast dla właścicieli nieruchomości – mówi Piotr Zamroch. Obecnie
właściciel nieruchomości ma jeszcze możliwości prowadzenia negocjacji z
inwestorem na zasadach partnerskich - przy budowie lub przy
modernizacji infrastruktury biegnącej przez jego działkę. Nowa ustawa
praktycznie odbierze mu te możliwości — dodaje rozmówca PB.
Inne
problemy związane z ustawą to kwestia tego, kto powinien być płatnikiem
odszkodowań — inwestor czy państwo, a także rola samorządów w
wytyczaniu korytarzy przesyłowych – czytamy w „Pulsie Biznesu”.
www.cire.pl