W czwartek w olsztyńskim starostwie podpisano umowę na
dofinansowanie budowy farmy fotowoltaicznej przez Wojewódzki Fundusz
Ochrony Środowiska. Łączny koszt budowy farmy ma wynieść ponad 8 mln zł,
a środki z UE pokryją 42 proc. wydatków kwalifikowanych.
"Cieszę
się, że to samorząd będzie realizował to pionierskie zadanie. Mamy w
regionie wyjątkową przyrodę, o którą trzeba dbać i dlatego warto
inwestować właśnie w tego typu rzeczy" - mówiła wiceprezes olsztyńskiego
WFOŚ Maria Sokol.
Elektrownia fotowoltaiczna w Gryźlinach
będzie miała moc 1 MW i powstanie na terenie lotniska. Łączna
powierzchnia paneli zajmie blisko 6 tys. m kw. Jak poinformował starosta
olsztyński Mirosław Pampuch, kwestie odbioru energii z tej farmy już
zostały uzgodnione z Energą. Spółka powiatowo-gminna uzyskała już
warunki przyłączenia elektrowni słonecznej do sieci elektroenergetycznej
Energa Operator.
"Prąd z tej farmy popłynie do sieci, zakład
energetyczny nam za tę energię zapłaci" - powiedział Pampuch i dodał, że
wedle szacunków zwrot kosztów poniesionych na budowę powinien się
zwrócić w ciągu 5 lat.
Starosta podkreśla jednocześnie aspekty
promocyjno-edukacyjne inwestycji w fotowoltaikę w regionie, gdzie duże
znaczenie ma turystyka i ekologia.
- Budowa elektrowni słonecznej
w Gryźlinach to próba znalezienia alternatywy dla energii wiatrowej,
która budzi społeczne kontrowersje i ma także inne ograniczenia – mówi
starosta Pampuch.
- Jako powiat odnieśliśmy spory sukces. O fotowoltaice i jej
promocji mówimy od 2010 roku, gdy podpisaliśmy porozumienie z gminą
Stawiguda i Politechniką Warszawską na realizację inwestycji w
Gryźlinach. Teraz to się przełożyło na sukces w ubieganiu się o unijne
środki na ten cel, gdy konkurencja była naprawdę spora - dodaje
starosta.
Wójt Stawigudy Teodozy Marcinkiewicz przyznał, że nie
łatwo było przekonać radnych do tej inwestycji. "Jeździliśmy oglądać
podobne instalacje, szkoliliśmy się. W końcu radni uznali, że nie ma co
walczyć z wiatrakami, gdy można czerpać energię ze słońca" - przyznał
wójt Marcinkiewicz.
Jak szacuje inwestor instalacja pozwoli na
uzyskanie rocznie minimum 900 MWh czystej energii elektrycznej. Cała
energia wyprodukowana w Gryźlinach będzie odsprzedawana do sieci. Według
spółka Fotowoltaika Gryźliny inwestycja nie będzie przynosiła strat, a
wypracowany zysk w pierwszej kolejności będzie przeznaczony na rozwój
lądowiska w Gryźlinach. Tak zostało zapisane w statucie spółki.
Farma
fotowoltaiczna w Gryźlinach ma być budowana w systemie "zaprojektuj i
wybuduj", a przetarg na projekt i budowę ma zostać ogłoszony już w
grudniu.
Jak przewiduje Krystyna Mathoes, prezes spółki
Fotowoltaika Gryźliny elektrownia rozpocznie funkcjonowanie najpóźniej w
IV kwartale 2014 roku.
www.cire.pl