W projekcie, do którego w czwartek dotarła PAP, nie
wymieniono daty, do której przyszli sygnatariusze globalnej umowy
mieliby wyjść z własnymi deklaracjami w sprawie np. obniżania emisji
CO2. "Szczyt (COP19) zachęca wszystkie strony, by zainicjowały bądź
zintensyfikowały swoje krajowe przygotowania w kontekście porozumienia w
2015 r." - czytamy w tekście.
Źródło unijne podało, że to
Polska prezydencja wyszła z tak "słabymi" zapisami, argumentując, że na
inne nie zgadzają się Chiny.
"To nie był tekst polski, ale tekst
zaproponowany przez przewodniczących grupy ekspertów zajmujących się
tzw. platformą durbańską (ADP)" - powiedziało PAP źródło zbliżone do
polskiej delegacji. Grupa ta zajmuje się przyszłym porozumieniem
klimatycznym; w jej skład wchodzą przedstawiciele stron konwencji
klimatycznej ONZ, Komisji Europejskiej i polskiej prezydencji COP-19.
Źródło
to przyznało jednak, że zapis dotyczący deklaracji klimatycznych raczej
ciężko zmienić. "Zapis ten różnie rozumieją kraje rozwijające się i
rozwinięte" - podkreśliło źródło. Sprecyzowało, że np. UE mówi o
deklaracjach dotyczących celów obniżania emisji CO2, a np. kraje
rozwijające się interesują się finansowaniem.
Źródło UE przekonywało, że tak "słaby" zapis dotyczący
deklaracji klimatycznych mógłby zaowocować nawet "całkowitym fiaskiem"
szczytu w Paryżu, na którym w 2015 r. ma być zawarta globalna umowa
klimatyczna. Zdaniem unijnego źródła, UE zależy na tym, by w tekście
wskazano koniec roku 2014 lub początek 2015 jako termin złożenia
deklaracji klimatycznych przez sygnatariuszy przyszłego porozumienia.
Według
źródła UE, brak takiego doprecyzowania odbiera Unii "silny argument" za
przedstawieniem zobowiązań przez UE m.in. do obniżania emisji CO2 do
2030 r. Komisja Europejska planuje wyjść z taką propozycją w styczniu.
Unijne
źródło przyznało, że względem zapisów doprecyzowujących terminy
przedstawiania klimatycznych zobowiązań przez członków ONZ "oporne jak
zwykle" są Chiny, a ich śladem mogą pójść Indie i Brazylia. Dodało, że
popierają je natomiast kraje Ameryki Łacińskiej, Tajlandia i Tajwan
oraz, że także Stany Zjednoczone wyraziły gotowość do zaakceptowania
początku 2015 r. jako daty przedstawiania deklaracji klimatycznych.
Jednak zdaniem źródła UE, Chiny nie będą chciały wziąć na siebie winy za
porażkę warszawskiego szczytu i będzie można doprowadzić do zmiany ich
stanowiska.
Przed COP19 komisarz UE ds. klimatu Connie Hedegaard
wyraziła oczekiwanie, że zostaną na nim określone elementy potrzebne do
skonstruowania globalnego porozumienia. Było też oczekiwanie, że już na
szczycie w 2014 r. kraje przedstawią swoje deklaracje ws. obniżania
emisji CO2 po 2020 r.
www.cire.pl