Chiny przepłacają, by dotrzeć do technologii gazu łupkowego (30 Oct 2013)
W ciągu ostatnich pięciu lat Chiny wydały ponad 44,2 mld dolarów na inwestycje w ropę i gaz w USA i Kanadzie. To więcej niż we wszystkich pozostałych zagranicznych lokalizacjach. Co więcej Chińczycy płacą za amerykańskie aktywa powyżej średniej rynkowej. Powód – chcą dotrzeć do amerykańskich technologii.
W ogóle Chińczycy średnio za paliwowe aktywa płacą więcej o 40 proc. niż średnia rynkowa. Co jest przyczyną tego, że Pekin przepłaca?

Według szacunków geologów Chiny mają największe rezerwy gazu łupkowego na świecie (36,1 bilionów metrów sześciennych). Jednak obecnie praktycznie nie są w jakikolwiek sposób eksploatowane. Problemem Chińczyków jest brak doświadczenia, brak technologii i brak specjalistów.

Na początku tego roku 2013 w Chinach odbyła się aukcja praw do rozwoju 20 koncesji, Pomimo tego, że zainteresowanie było duże, a cena dość wysoka na żadnej z nich nic się nie dzieje. Mimo chęci chińskie firmy nie posiadają odpowiedniej wiedzy by prowadzić badania. Brakuje także odpowiedniego sprzętu.

By mieć dostęp do technologii Chińczycy kupują udziały w zagranicznych przedsiębiorstwach. I tak Sinopec kupił za 2,2 mld dolarów kanadyjską firmę Daylight Energy. Chińska spółka zaoferowała aż o 44 proc. więcej niż najhojniejszy z kontrkandydatów .

Jeszcze bardziej hojną ofertę złożył CNOOC. Firma kupiła za 15 mld dolarów kanadyjską spółkę Nexen , której specjalnością są głębokie wiercenie. Oferta chińskiej spółki była aż o 61 proc. wyższa niż konkurencji.

- Azjatyckie, a zwłaszcza chińskie firmy kupują często przepłacając - mówi analityk IHS Claudia Belamidi. - Jednak przedstawiciele chińskiego przemysłu uważają, że kosztowne inwestycje są uzasadnione , ponieważ obejmują nie tylko majątek , ale także przygotowane siły roboczej , a także niezbędnej technologii do Chin – dodaje specjalistka.

www.wnp.pl