|
W ciągu ostatnich pięciu lat Chiny wydały ponad 44,2 mld dolarów na
inwestycje w ropę i gaz w USA i Kanadzie. To więcej niż we wszystkich
pozostałych zagranicznych lokalizacjach. Co więcej Chińczycy płacą za
amerykańskie aktywa powyżej średniej rynkowej. Powód – chcą dotrzeć do
amerykańskich technologii.
W ogóle Chińczycy średnio za paliwowe aktywa płacą więcej o 40 proc. niż
średnia rynkowa. Co jest przyczyną tego, że Pekin przepłaca?
Według szacunków geologów Chiny mają największe rezerwy gazu łupkowego
na świecie (36,1 bilionów metrów sześciennych). Jednak obecnie
praktycznie nie są w jakikolwiek sposób eksploatowane. Problemem
Chińczyków jest brak doświadczenia, brak technologii i brak
specjalistów.
Na początku tego roku 2013 w Chinach odbyła się
aukcja praw do rozwoju 20 koncesji, Pomimo tego, że zainteresowanie było
duże, a cena dość wysoka na żadnej z nich nic się nie dzieje. Mimo
chęci chińskie firmy nie posiadają odpowiedniej wiedzy by prowadzić
badania. Brakuje także odpowiedniego sprzętu. By mieć dostęp do
technologii Chińczycy kupują udziały w zagranicznych przedsiębiorstwach.
I tak Sinopec kupił za 2,2 mld dolarów kanadyjską firmę Daylight
Energy. Chińska spółka zaoferowała aż o 44 proc. więcej niż
najhojniejszy z kontrkandydatów .
Jeszcze bardziej hojną ofertę
złożył CNOOC. Firma kupiła za 15 mld dolarów kanadyjską spółkę Nexen ,
której specjalnością są głębokie wiercenie. Oferta chińskiej spółki była
aż o 61 proc. wyższa niż konkurencji.
- Azjatyckie, a zwłaszcza
chińskie firmy kupują często przepłacając - mówi analityk IHS Claudia
Belamidi. - Jednak przedstawiciele chińskiego przemysłu uważają, że
kosztowne inwestycje są uzasadnione , ponieważ obejmują nie tylko
majątek , ale także przygotowane siły roboczej , a także niezbędnej
technologii do Chin – dodaje specjalistka.
www.wnp.pl
|