Po jego całkowitym zatrzymaniu, które, według
operatora, "ostatecznie nastąpi w poniedziałek rano",
Japonia zostanie pozbawiona energii nuklearnej, tak jak do tego doszło pomiędzy majem a lipcem 2012 roku. W kraju nie pracuje obecnie żaden z 50 reaktorów.
W marcu 2011 roku Japonię nawiedziło silne trzęsienie
ziemi, a w wybrzeże uderzyła fala tsunami, która poważne uszkodziła jeden z reaktorów w elektrowni Fukushima.
Jej operator, firma TEPCO stale walczy ze skutkami katastrofy, w tym regularnymi wyciekami skażonej wody.
Wyłączone reaktory są modernizowane, by mogły spełniać nowe normy
bezpieczeństwa.
Prawdopodobnie część z nich zostanie uruchomionych pomiędzy grudniem 2013, a połową 2014 roku.
www.niezalezna.pl