Urząd konsekwentnie stoi na stanowisku, że spełnienie
kryteriów konkurencyjności jest warunkiem uwolnienia cen energii dla
gospodarstw domowych.
Maciej Bando, wiceprezes URE przypomniał w „Rzeczpospolitej”,
że ceny energii dla gospodarstw domowych bądź dla małych i średnich
firm regulowane są w 14 państwach UE. Zwrócił on uwagę, że analizy
Ministerstwa Gospodarki zaczynają wskazywać na deficyt rezerw mocy
wytwórczych w systemie, co oznacza, że gospodarstwa domowe mogą odczuć
próbę zwiększania cen. Z tego powodu od początku przyszłego roku URE
rozpocznie monitoring rynku, którego celem będzie zbadanie, czy zmiana
sprzedawcy energii staje się łatwiejsza i szybsza, a faktury za energię
bardziej przejrzyste dla klientów firm energetycznych.
www.cire.pl