|
Wynosi on obecnie 1800 milisievertów. Taki poziom zabija osobę wystawioną na jego działanie po czterech godzinach.
Firma TEPCO zarządzająca strefą skażenia przekonuje, że nie zanotowano
nowych wycieków wody zalegającej wokół reaktorów. Nie wie jednak, skąd
wziął się wzrost promieniowania. Eksperci podejrzewają, że od czasu
katastrofy w Fukushimie z 11 marca 2011 roku ma miejsce stały wyciek
radioaktywnej wody z nieokreślonego miejsca na terenie obiektu.
www.cire.pl
|