Nowelizacja Prawa geologicznego i górniczego jest
implementacją unijnej tzw. dyrektywy CCS i dotyczy warunków tworzenia
demonstracyjnych bądź badawczych instalacji CCS (Carbon Capture and
Storage), czyli wychwytu i sekwestracji (składowania) dwutlenku węgla.
Metoda
ta jest promowana przez Komisję Europejską, jako jeden ze sposobów
ograniczania emisji CO2 do atmosfery. Polega na wychwyceniu różnymi
metodami CO2, powstającego w wyniku spalania paliw kopalnych, skroplenia
go, przetransportowania do miejsca składowania i zatłoczenia do
izolowanej formacji geologicznej w celu trwałego przechowania.
Podczas
piątkowego głosowania Sejm odrzucił trzy poprawki złożone podczas
drugiego czytania przez posłów opozycji (dwie PiS i jedna Solidarnej
Polski).
Jedna z poprawek PiS dotyczyła wprowadzenia dla
samorządu wojewódzkiego możliwość zakazania tworzenia instalacji CCS,
druga mówiła o konieczności wykazania, że struktury geologiczne,
przeznaczone do przyjęcia zatłaczanego CO2 nie mają żadnej innej
wartości użytkowej lub przyrodniczej.
Z kolei Solidarna Polska wnosiła o odrzucenie projektu ustawy w całości.
Zgodnie z projektem składowanie dwutlenku węgla, a także
poszukiwanie i rozpoznawanie formacji geologicznych, w których będzie
można gromadzić CO2, będzie wymagało uzyskania koncesji udzielanej przez
ministra środowiska. Przedsiębiorcy będą musieli także zawrzeć tzw.
umowę użytkowania górniczego. Koncesja ma być udzielana wyłącznie dla
projektów demonstracyjnych i będzie obejmować działalność związaną z
eksploatacją podziemnego składowiska, a także okres po jego zamknięciu.
Przedsiębiorcy przez 20 lat od zamknięcia składowiska będą musieli
sprawdzać, czy nie dochodzi tam do niepożądanych zjawisk, takich jak
uwalnianie się CO2 do atmosfery czy wód podziemnych. Przez 30 lat
kolejnych lat od zamknięcia takiego składowiska jego monitoring przejmie
powołany ustawą Krajowy Administrator Podziemnych Składowisk Dwutlenku
Węgla (KAPS).
Dotychczas w Polsce tę metodę składowania CO2
stosowano jedynie na niewielką skalę. Projekty takie realizowano w
Niemczech, Danii, USA, Kanadzie, Holandii, Norwegii. Dwutlenek węgla
gromadzono najczęściej w wyeksploatowanych lub czynnych złożach gazu
ziemnego i ropy naftowej. W Austrii i na Litwie zakazano podziemnego
zatłaczania dwutlenku węgla. Rząd austriacki uzasadnił swoją decyzję
brakiem odpowiednich struktur geologicznych.
Polska Grupa
Energetyczna chciała zastosować pierwszy większy projekt CCS w
Bełchatowie. W kwietniu br. Grupa zrezygnowała jednak z tej inwestycji,
tłumacząc to brakiem odpowiedniego finansowania. Bełchatowski CCS nie
znalazł się bowiem na liście projektów, dofinansowywanych przez KE.
Eksperci
podkreślają, że technologia CCS jest na razie zbyt droga; opłacałoby
się ją stosować, jeśli uprawnienia do emisji CO2 w systemie ETS
kosztowałyby ponad 65 euro. Tymczasem ich cena nie przekracza obecnie 5
euro.
www.cire.pl