W piątek, w czasie zorganizowanej przez PAP debaty nt.
opłacalności realizacji inwestycji w elektrowniach węglowych w Polsce,
wicepremier Piechociński oświadczył, że w rządzie jest już zgoda co do
modelu wsparcia dla OZE. "Polska energetyka odnawialna ma być budowana
na zasadzie wsparcia na poziomie zakupu czy instalowania technologii, a
ma być maksymalnie rynkowa w obszarze bieżącej eksploatacji" -
powiedział.
Dzisiejszy system wsparcia OZE przewiduje dotowanie
energii w nich produkowanej za pomocą tzw. zielonych certyfikatów, które
potem można sprzedać na rynku. Oparte na podobnych założeniach
rozwiązanie znajdowało się w projekcie ustawy o OZE, stanowiącej część
tzw. dużego trójpaku energetycznego, jednak - jak wynika ze słów
wicepremiera - podejście to uległo zmianie.
Piechociński
oświadczył w czasie debaty, że uzgodnił z premierem Donaldem Tuskiem, iż
"trójpak" trafi do podpisu prezydenta jeszcze przed końcem roku.
Projekty są na razie na etapie prac na poziomie rządu.
W opinii branży OZE, brak ustawy o odnawialnych źródłach
blokuje "zielone inwestycje" w Polsce, a to może grozić poważnymi
konsekwencjami za nierealizowanie celów klimatycznych UE. Minister
gospodarki zwrócił z kolei uwagę, że brak ostatecznych rozstrzygnięć
kwestii wsparcia dla OZE jest także istotnym elementem niepewności dla
realizowania inwestycji w konwencjonalne źródła energii. Stąd - jak
dowodził wicepremier - potrzebny jest pośpiech w przyjęciu "trójpaku".
W
czasie debaty w PAP prezes PSE Henryk Majchrzak zwrócił uwagę na
znaczenie "inteligentnego" wpuszczania OZE do systemu energetycznego dla
jego bezpieczeństwa, przypominając, że OZE pracują niestabilnie i nie
zawsze dostarczają energii, a system musi się bilansować, bez względu na
ich produkcję.
"Jeżeli pan premier (Piechociński - PAP) mówi, że
OZE trzeba dopuszczać do systemu w sposób inteligentny, to jeden z
elementów ryzyka mamy rozwiązany" - podkreślił Majchrzak.
www.cire.pl