Jak poinformował w czwartek Grzegorz Ostrzołek, prezes
Krakowskiego Holdingu Komunalnego, który jest odpowiedzialny za
inwestycję, w ostatnim czasie zniknęła kolejna przeszkoda przy budowie
ekospalarni - Naczelny Sąd Administracyjny oddalił protest krakowskiego
stowarzyszenia "Zielona Mogiła" w sprawie decyzji środowiskowej dla
zakładu.
"Sąd nie podzielił stanowiska protestujących, uznając
jednocześnie, że inwestycja jest bezpieczna dla naszego miasta" -
podkreślił prezes.
Jak zapewnił, prace związane z realizacją
zakładu przebiegają zgodnie z harmonogramem. Latem ma zostać wydane
pozwolenie na budowę, a prace budowlane ruszą jesienią tego roku.
Na
mocy umowy podpisanej przez władze miasta w październiku zeszłego roku
głównym wykonawcą inwestycji została inna południowokoreańska firma -
POSCO Engineering & Construction Co.
Inwestycja o wartości
blisko 797 mln zł uzyskała dofinansowanie ze środków UE. Budowa zakładu
jest największym przedsięwzięciem miasta finansowanym przy współudziale
funduszy unijnych.
Zgodnie z podpisanym kontraktem budowa ekospalarni powinna
się zakończyć w ciągu trzech lat (1100 dni). Projekt otrzymał 371,7 mln
zł unijnego dofinansowania ze środków Funduszu Spójności, w ramach
Programu Infrastruktura i Środowisko. Krakowski Holding Komunalny
otrzymał też na ten cel 270 mln zł preferencyjnej pożyczki z Narodowego
Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW).
Zakład
powstanie przy ul. Giedroycia w Nowej Hucie. Teren ten jest
nieużytkiem. Obiekt będzie spalał tylko tzw. resztkowe odpady komunalne,
z których wcześniej oddzielono wszystkie użyteczne surowce wtórne. Jego
wydajność wyniesie 220 tys. ton rocznie. Przy okazji spalania odpadów
wytwarzana będzie energia elektryczna i ciepło dla miejskiej sieci
ciepłowniczej.
Inwestycja jest ostatnim i najważniejszym
elementem tworzonego od kilku lat w Krakowie kompleksowego systemu
gospodarki odpadami komunalnymi. Budowa ekospalarni jest niezbędna, bo w
2016 roku zostanie zapełnione komunalne wysypisko śmieci w Baryczy.
W
Krakowie wytwarza się ok. 321 tys. ton odpadów rocznie, a według
prognoz w 2020 roku będzie to już ok. 340 tys. ton. Obecnie 86 proc.
odpadów trafia na składowiska. To niezgodne z wymogami unijnymi, które
nakazują znacząco ograniczać składowanie odpadów biodegradowalnych oraz
odzyskiwać zawartą w nich energię.
www.cire.pl