Jak powiedział Maciej Kapalski z Ministerstwa Gospodarki na
konferencji "Z biegiem rzek czy pod prąd", uchwalenie małego trójpaku
tylko częściowo rozwiązuje tą sprawę, ponieważ zajmuje się wprawdzie
sposobem obliczania ilości energii pochodzącej z OZE oraz sposobem
certyfikacji, ale nie dotyczy systemu wsparcia dla producentów zielonej
energii - poinformował dziennik.
- Nie ulega wątpliwości, że
obecny system wsparcia nie działa i musi być zmieniony - mówił Maciej
Kapalski. - Dopiero wtedy będzie można mówić o warunkach dla rozwoju
energetyki odnawialnej.
Jak jednak przypomina gazeta, wciąż nie wiadomo, kiedy dojdzie do uchwalenia odpowiednich ustaw.
Tym,
co budzi największy niepokój członków TRMEW jest m. in. brak zapisów
dotyczących obowiązku odbioru energii z małych elektrowni wodnych
starszych niż 15 lat, brak wsparcia dla instalacji o mocy
przekraczającej 300 kW, brak gwarancji ceny minimalnej, wsparcia
eksploatacyjnego, i w reszcie okresu przejściowego pozwalającego
właścicielom elektrowni na dopasowanie się do nowych warunków -
poinformował dziennik.
Jak wynika z przeprowadzonych przez Towarzystwo regulacji,
proponowane regulacje spowodują, że starsze niż 15 lat elektrownie będą
przynosiły straty, i konieczne będzie ich zamykanie.
- W aspekcie
finansowym na państwo spadnie konieczność utrzymania sprawności
urządzeń hydrotechnicznych i odpowiedniego stanu cieków wodnych,
zabezpieczenia przeciwpowodziowego i budowa niezbędnej infrastruktury z
tym związanej - podkreślał Andrzej Grześ, prezes zarządu TRMEW.
Zdaniem
Jarosława Koropisa z TRMEW system wsparcia umożliwiający rozwój małym
elektrowniom kosztowałby państwo około 68 mln zł, natomiast
bezpośrednie i pośrednie koszty jego zaniechania należy oszacować na
nawet 1,5 mld zł. - poinformował Głos Wielkopolski.
Polska Głos Wielkopolski
za www.cire.pl