Uwzględniając dostępne lokalizacje oraz warunki wietrzne
autorzy projektu szacują potencjał morskich farm wiatrowych na 12 GW
mocy zainstalowanej i 48–56 TWh energii rocznie. W 2020 r. moc tego typu
źródeł miałby wartość 1 GW.
Zgodnie z programem dzięki rozwojowi
energetyki wiatrowej do gospodarki trafiłoby do 2025 r. łącznie 73,8
mld zł, z czego do budżetu ok. 14,9 mld zł z podatków CIT i podatków
pośrednich. Ok. 12,2 mld zł trafiłoby do budżetu centralnego, a reszta
do budżetów wojewódzkich, gminnych i powiatowych. Autorzy programu
szacują, że począwszy od 2025 r., w ciągu ok. 20–25 lat swojego
działania, farmy wiatrowe zapewnią średnioroczne wpływy do budżetu w
wysokości ok. 3,1 mld zł, z czego z samych tylko opłat lokalizacyjnych
pochodziłoby 0,8 mld zł – czytamy w „Rzeczpospolitej”.
Jak podaje gazeta gazeta, w przygotowanym programie zakłada
się silną redukcję kosztów inwestycyjnych i operacyjnych morskich farm
wiatrowych, która ma być zmniejszona o 30 proc. w porównaniu do
szacunkowych kosztów w tym roku, czyli z ok. 14,9 mln zł za MW do 10,9
mln zł za MW. Analogicznie koszty operacyjne powinny zostać zmniejszone o
ok. 20 proc. czyli z ok. 423 tys. zł na MW do 331 tys. zł na MW.
Jednostkowy kosztu wytworzenia energii zostałby zredukowany o 30 proc. z
676 zł za MWh do 519 zł.
W konsekwencji, według opisywanego
przez „Rzeczpospolitą” programu, wysokość wsparcia dla morskich farm
wiatrowych mogłaby w latach 2014–2025 zmniejszyłaby się nawet o 51 proc.
Koszty systemu wsparcia z tytułu dopłat do sprzedawanej energii w
ujęciu średniorocznym nie powinny być większe od 1,3 mld zł dla farm
oddanych do użytku do roku 2020 (1 GW) i 2 mld zł dla farm oddanych do
użytku do 2025 r. (2 GW) – czytamy w „Rzeczpospolitej”.
www.cire.pl