Zielone certyfikaty trafią za granicę? (13 Apr 2013)
Consus, który dotychczas koncentrował się na handlu uprawnieniami do emisji CO2, przygotowuje się do transgranicznego handlu zielonymi certyfikatami – donosi „Puls Biznesu”.
Według relacji dziennika w ubiegłym tygodniu Consus uzyskał pozwolenie na handel kolorowymi certyfikatami na Towarowej Giełdzie Energii. Jednocześnie cytowany przez „PB” prezes spółki Maciej Wiśniewski zapowiada, że przygotowuje się ona do zaoferowania klientom możliwości transgranicznego handlu zielonymi certyfikatami. Jak pisze „Puls Biznesu”, oferta ta ma pozwolić między innymi na zakup polskich świadectw pochodzenia energii z OZE przez podmioty z zagranicy i rozliczenie się z nich w rodzimym kraju.

Jednak dziennik zwraca uwagę, że zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami, wydawane w Polsce świadectwa pochodzenie mogą być przedmiotem obrotu na terenie naszego kraju. Obrotowi międzynarodowemu mogą podlegać natomiast tzw. gwarancje pochodzenia, które pojawią się w naszym systemie prawnym dopiero po uchwaleniu tzw. małego trójpaku.
Gwarancje pochodzenie mają być dokumentem służącym potwierdzeniu odbiorcy końcowemu, że określona w nim ilość energii elektrycznej została wytworzona w OZE .
Cytowany przez dziennik Piotr Ciołkowski z kancelarii CMS Cameron McKenna wyjaśnia, że gwarancje takie już funkcjonują w kilku krajach europejskich i handel nimi ma charakter międzynarodowy, ale zwraca też uwagę, iż zgodnie z przepisami, w Polsce nie będą one mogły być wykorzystywane do wykazania spełnienia obowiązku udział energii z OZE. Ciołkowski wskazuje też na problem rozliczeń przy wykorzystaniu obu instrumentów, bo cena zielonych certyfikatów jest znacznie wyższa niż gwarancji pochodzenia, która kształtuje się na poziomie kilku euro.

Te zastrzeżenia nie zniechęcają jednak Consusa. Członek zarządu spółki Jacek Jaszczołt w wypowiedzi dla „PB” mówi, że to właśnie zielone certyfikaty staną się prędzej czy później przedmiotem handlu zagranicznego.

Puls Biznesu
www.cire.pl