|
Czeskiemu koncernowi energetycznemu CEZ pali się grunt pod stopami. Po
problemach z energetyka odnawialną na Bałkanach koncern skupi się na
polskim rynku.
Jak mówi cytowany przez media naszych południowych sąsiadów rzecznik CEZ
Ladislav Kriz: "koncern w przyszłości będzie koncentrować swoją
działalność w Polsce". Rzecznik nie sprecyzował, czy chodzi tylko o OZE,
czy także o konwencjonalne źródła energii, jednak należy domniemywać,
że chodzi o te pierwsze.
Wypowiedź Kriza nastąpiła po tym jak rząd Rumunii ogłosiły, że począwszy
od 2014 roku ograniczą wsparcie dla „zielonej energii”. Co więcej 4
kwietnia br. rumuński regulator nakazał CEZ odłączyć na kilka godzin
największą w Europie farmę wiatrową na lądzie o mocy 600 MW. Co prawda
zmiana nie dotyczy istniejących projektów, ale powstała duża nieufność.
Markus
Vrieling, dyrektor wykonawczy międzynarodowej firmy maklerskiej
RESbroker International, która skupia się na sektorze energii słonecznej
i wiatrowej, skomentował decyzję rządu w Bukareszcie, że „wiarygodność
Rumunii spadła do zera."
Wieści z Rumunii to kolejny cios dla bałkańskich planów CEZ. Wcześniej koncern zanotował poważne problemy w Albanii i Bułgarii.
www.wnp.pl
|