|
Nie podejrzewam, żeby sytuacja na rynku biomasy poprawiła się w ciągu
najbliższych kilku tygodni. Gdyby stabilność udało się osiągnąć w
okresie kilku miesięcy, to byłoby to sukcesem - mówi Dariusz Lubera,
prezes Tauron Polska Energia.
Znacząco spadły ceny tzw. zielonych certyfikatów. Jak to wpłynęło na Tauron?
- Spadek cen zielonych certyfikatów spowodował, że podjęliśmy już decyzję o wstrzymaniu produkcji energii ze współspalania.
Jaki jest próg opłacalności wspólspalania?
-
Decyzję o wstrzymaniu współspalania podejmowaliśmy, kiedy zielone
certyfikaty były na poziomie ok. 130 zł za MWh, próg opłacalności to
poziom ok. 130-140 zł przy określonym poziomie ceny biomasy i przy
współczynniku wsparcia 1. Zmiana któregokolwiek z tych parametrów
zmienia rentowność współspalania. Można sobie wyobrazić sytuację, kiedy
cena zielonego certyfikatu spada, ale spada także cena biomasy i wtedy
próg opłacalności jest niższy. Dostawcy biomasy mówią jednak, że już są
na granicy opłacalności i nie chcą obniżać cen. Próbujemy negocjować,
wypowiadamy nieopłacalne dla nas umowy, wszystko odbywa się zgodnie z
prawem.
Producenci biomasy mówią, że duże firmy energetyczne stawiają ich pod ścianą.
-
Mamy umowy na określone ilości biomasy i ceny, w kontraktach jest
określony również tryb wypowiedzeń. Korzystamy ze wspólnie ustalonych
zapisów. Jak ktoś złamie prawo, to druga strona może iść do sądu.
Kiedy sytuacja na rynku biomasy może się poprawić?
-
Nie podejrzewam, żeby poprawiła się w ciągu najbliższych kilku tygodni.
Gdyby stabilność udało się osiągnąć w okresie kilku miesięcy, to byłoby
to sukcesem.
www.wnp.pl
|