Na rynku OZE trwa wojna na cła i systemy wsparcia (14 Mar 2013)
Kraje Unii Europejskiej oraz inne państwa coraz częściej wprowadzają blokady importu urządzeń z sektora odnawialnych źródeł energii. To jeden z ważniejszych obszarów walki o przyszłą dominację gospodarczą i handlową na świecie - mówi Tomasz Włostowski, partner zarządzający w kancelarii Eutradefence.
- Komisja Europejska nałożyła z dniem 6 marca br. obowiązek rejestracji importu paneli fotowoltaicznych z Chin. Jest to wynik toczących się postępowań anty-dumpingowych i anty-subsydyjnych. To tylko część walki o światowy rynek energetyki odnawialnej, która wychodzi zdecydowanie poza panele i poza postępowania ochronne. W tej walce uczestniczy coraz więcej państw - mówi Tomasz Włostowski, partner zarządzający w kancelarii Eutradefence.

Jak wyjaśnia, postępowania ochronne dotyczące urządzeń fotowoltaicznych dotyczą nie tylko Unii Europejskiej i Chin, ale także Stanów Zjednoczonych oraz Indii, które wszczęły postępowania przeciwko Chinom.

- Takich postępowań będzie coraz więcej, zostaną one wszczęte wszędzie tam, gdzie krajowym producentom zagrozi import. W UE walka w ramach fotowoltaiki dotyczy także importu szkła fotowoltaicznego - dodaje Tomasz Włostowski.

Postępowania ochronne w sektorze energetyki odnawialnej dotyczą nie tylko fotowoltaiki. W Stanach Zjednoczonych są już cła na elementy wiatraków z Chin. Jeżeli pojawi się znaczący import elementów wiatraków z Chin do UE to można spodziewać się postępowań ochronnych ze strony Unii.

W UE już mamy szereg postępowań ochronnych na biopaliwa, np. przeciwko USA, które dotyczą bioetanolu i biodiesla, ponadto toczą się postępowania przeciwko Argentynie i Indonezji, które dotyczą biodiesla.

Tomasz Włostowski zwraca uwagę, że jest coraz więcej sporów wykraczających poza ochronę rynku, tj. sporów o ochronę rynku lokalnego przed tanim importem i pojawia się coraz więcej sporów o niedozwoloną pomoc rządu w stymulowaniu produkcji krajowej. Np. w sierpniu 2012 r. Argentyna oskarżyła Hiszpanię o dyskryminacyjne warunki regulowania importu biodiesla (chodzi o preferowanie produkcji lokalnej wobec importu). W grudniu 2012 r. w retorsji za inne postępowania założone Argentynie w Światowej Organizacji Handlu (WTO) przez UE, Argentyna zażądała powołania panelu, co oznacza, że proces przeszedł w fazę właściwą, która skończy się orzeczeniem.

W listopadzie 2012 r. Chiny oskarżyły UE dokładnie o to samo co UE Kanadę, chodzi tu o programy we Włoszech i Grecji, oparte na dyrektywie o OZE, które rzekomo udzielają preferencji w zakresie taryf gwarantowanych energii odnawialną wytworzonej przy użyciu sprzętu wyprodukowanego lokalnie w UE.

W grudniu 2012 r. UE wygrała w pierwszej instancji WTO proces toczący się od sierpnia 2011 r. przeciwko Kanadzie o program prowincji Ontario, polegający na wsparciu przemysłu fotowoltaicznego (i innych) przez preferencyjne taryfy gwarantowane dla energii odnawialnej wygenerowanej przy użyciu sprzętu wyprodukowanego lokalnie. Kanada się obecnie odwołuje do Organu Odwoławczego WTO.

Front walk się rozszerza. Tomasz Włostowski przypomina, że w lutym br. pojawił się kolejny spór w WTO o niedozwolone wspieranie lokalnych producentów fotowoltaiki. Stany Zjednoczone ogłosiły, że pozywają Indie o program promocji, wg. którego deweloperzy energii fotowoltaicznej muszą - aby korzystać z pewnych korzyści - kupować komórki i moduły fotowoltaiczne wyprodukowane w Indiach.

- Fakt, że to właśnie potęgi handlu światowego - Chiny, Indie, Stany Zjednoczone i Unia Europejska - są stronami sporów w WTO o politykę wspierania energii odnawialnej świadczy o tym, ze jest to jeden z ważniejszych obszarów walki o przyszłą dominację gospodarczą i handlową na świecie - stwierdza Tomasz Włostowski.

www.wnp.pl