"Jego powstanie uwarunkowane jest nowymi danymi geologicznymi
związanymi z wydobyciem gazu z otworów. Mogą one zmienić nawet 7-8
krotnie dotychczasowe szacunki zasobów surowca. Takie dane otrzymamy,
jeśli doczekamy się wiercenia poziomego o odcinku co najmniej kilometra,
w którym było przeprowadzone szczelinowane hydrauliczne i jeśli
doczekamy się testu złożowego, który odpowie na pytanie, ile gazu
wydostaje się z tego otworu" - powiedział. Podkreślił, że test złożowy
trwa kilka miesięcy od zakończenia szczelinowania hydraulicznego.
Jak
zaznaczył, by nowy raport mógł powstać, wystarczy szczelinowanie
jednego otworu poziomego na terenie Polski. "Na razie takiego nie mamy" -
zaznaczył i przypomniał, że PGNiG obecnie pracuje nad szczelinowaniem
hydraulicznym otworu poziomego w Lubocinie na Pomorzu, a na wiosnę na
Lubelszczyźnie, taki zabieg przeprowadzi na swojej koncesji firma Orlen
Upstream.
W marcu 2012 r. PIG opublikował raport, z którego
wynika, że najbardziej prawdopodobna wielkość zasobów gazu łupkowego w
Polsce zawiera się w przedziale od 346 do 768 mld metrów sześciennych.
To około dziesięciokrotnie mniej niż mówiły pierwsze amerykańskie
szacunki tych zasobów (5,3 bln m sześc.), ale jednocześnie kilka razy
więcej, niż zawierają udokumentowane złoża konwencjonalne (145 mld m
sześc.). W raporcie zaznaczono jednocześnie, że maksymalne zasoby gazu
łupkowego mogą okazać się wyższe i wynieść do 1,92 bln m sześc.
Przy obecnym rocznym zapotrzebowaniu na gaz ziemny w Polsce
(mniej więcej 14,5 mld m sześc.), oszacowane zasoby wydobywalne gazu
ziemnego ze złóż konwencjonalnych oraz niekonwencjonalnych, powinny
wystarczyć na zaspokojenie pełnych potrzeb polskiego rynku przez 35-65
lat. PIG opublikowany w marcu dokument traktuje jako raport otwarcia,
ponieważ opracowany został na podstawie danych archiwalnych, uzyskanych z
39 otworów wiertniczych, które powstały w Polsce w latach 1950-1990.
Raport
dotyczący szacunkowych zasobów gazu z łupków w Polsce przygotowali
geolodzy z Polski we współpracy z ekspertami z USA. Państwowy Instytut
Geologiczny (będący państwową służbą geologiczną) we współpracy z
Amerykańską Służbą Geologiczną (USGS) analizował dane z lat 1950-1990,
by sprawdzić, jakich ilości gazu ziemnego i ropy w skałach łupkowych w
Polsce możemy się spodziewać.
W kwietniu 2011 r. amerykańska
Agencja ds. Energii (EIA) poinformowała, że Polska ma 5,3 bln m sześc.
możliwego do eksploatacji gazu łupkowego, czyli najwięcej ze wszystkich
państw europejskich, w których przeprowadzono badania (raport EIA
dotyczył 32 krajów). Ta ilość gazu - podkreśliła Agencja - powinna
zaspokoić zapotrzebowanie Polski na gaz przez najbliższe 300 lat.
www.cire.pl