Raport: Energia z oze ciągle dużo droższa niż z węgla (11 Jun 2012)
Najtańszą z ekonomicznego punktu widzenia metodą produkcji energii elektrycznej pozostaje konwencjonalna energetyka węglowa i gazowa - wynika z raportu Ernst & Young sporządzonego dla warunków 2011 roku.

Ernst & Young we współpracy z Polskim Stowarzyszeniem Energetyki Wiatrowej oraz European Energy Wind Association przygotował raport dotyczący wpływu energetyki wiatrowej na wzrost gospodarczy w Polsce. Zawarte w nim analizy dotyczą m.in. kosztów produkcji energii elektrycznej w różnych technologiach, a uwzględniają koszty operacyjne i nakłady inwestycyjne jakie byłyby poniesione w przypadku budowy nowych źródeł w 2011 roku. Autorzy informują, że kalkulacja odzwierciedlała również inne warunki rynkowe panujące w 2011 roku, a w tym ceny świadectw pochodzenia lub wysokość opłat zastępczych, kursy walut, ceny ciepła i paliw oraz inne obowiązujące w 2011 roku uwarunkowania regulacyjne.

Najtaniej można zbudować gazówki

Jednym z głównych czynników wpływających na koszty produkcji energii elektrycznej są koszty inwestycji ponoszone na budowę źródeł wytwórczych. Z analiz Ernst&Young wynika, że w warunkach 2011 roku, a w przeliczeniu na 1 MW zainstalowanej mocy w obrębie energetyki odnawialnej pod względem kosztów inwestycyjnych najtańsza była lądowa energetyka wiatrowa - 6,6 mln zł/ MW.

Wytwarzanie oparte na biomasie, duże elektrownie wodne czy fotowoltaika okazały się droższe pod względem nakładów inwestycyjnych i to czasami znacznie. Wynik uzyskany dla elektrociepłowni na biomasę to 10,7 mln zł/ MW, dla elektrowni biomasowych to 10,3 mln zł/MW, a dla fotowoltaiki to 7,8 mln zł/ MW.

Jeszcze wyższe koszty trzeba byłoby ponieść na inwestycje w morskie farmy wiatrowe -13,6 mln zł/MW, w elektrociepłownie na biogaz rolniczy - 14,4 mln zł/ MW, a już zupełnie kosmiczne w przypadku budowy małych elektrowni wodnych, bo 18,5 mln zł/ MW, ale jak wskazano w raporcie to w tych przypadkach, gdzie konieczne są prace budowlane związane z regulacją gospodarki wodnej.

Pod względem kosztów inwestycyjnych dobrze na tle energetyki odnawialnej ciągle wypada energetyka konwencjonalna. W przypadku elektrowni na węgiel kamienny koszty inwestycji zostały oszacowane na 6,6 mln zł/MW, dla energetyki gazowej na 3,9 mln zł/MW, a dla energetyki atomowej na 14,4 mln zł/ MW.

Najtańsza energia elektryczna z węgla

Uwzględniając koszty inwestycyjne i koszty operacyjne działania elektrowni w poszczególnych technologiach oze oraz m.in. oczekiwany zwrot z zainwestowanego kapitału na poziomie 10 proc. rocznie autorzy oszacowali koszty produkcji energii elektrycznych dla nowych mocy w warunkach 2011 roku.

Analizy pokazały, że najtańszą z ekonomicznego punktu widzenia spośród analizowanych metod produkcji energii elektrycznej pozostaje konwencjonalna energetyka węglowa i gazowa. W przypadku źródeł na węgiel kamienny koszt wytworzenia 1 MWh został oszacowany na 282 zł, a w przypadku energetyki gazowej na 314 zł. W obydwóch przypadkach przy założeniu braku darmowej alokacji uprawnień, przy cenie 60 zł za tonę CO2. Z kolei jak wynika z wykresu z zamieszczonego w raporcie szacowany koszt energii z elektrowni atomowej to 313 zł/MWh.

W obrębie źródeł oze analizy wykazały, że na najniższy koszt wytworzenia 1 MWh pozwala kogeneracja biomasowa - 393 zł/ MWh. To mniej niż koszty wytworzenia energii elektrycznej z lądowej farmy wiatrowej oszacowany na 466 zł/ MWh i mniej niż koszt wytworzenia energii elektrycznej w elektrociepłowni opalanej biogazem rolniczym - 470 zł/ MWh. Większe niż w przypadku lądowych farm wiatrowych i elektrociepłowni na biogaz okazały się koszty wytwarzania prądu w małych elektrowniach wodnych - 484 zł/MWh i elektrowniach biomasowych -487 zł/ MWh. Wysoki dla warunków minionego roku okazał się szacowany koszt produkcji prądu z morskich farm wiatrowych - 713 zł/ MWh, a rekord pobiła fotowoltaika z wynikiem 1091 zł/ MWh, a jak podali autorzy głównie z uwagi na niski średni czas wykorzystania mocy zainstalowanej, bo około 1000 godzin w roku.

WNP