- W zeszłym roku wyprodukowano 12,5 TWh energii odnawialnej i właściwie można powiedzieć, ze przy takim poziomie obowiązków pozyskania i umorzenia świadectw pochodzenia jaki był w zeszłym roku i przy takim poziomie sprzedaży to ta ilość energii wystarczyłaby na realizację obowiązku w ramach roku bez konieczności płacenia opłaty zastępczej - powiedziała Hanna Mikołajuk, dyrektor pionu Doradztwa i Statystyki w Agencji Rynku Energii, podczas prezentacji w trakcie XVIII Konferencji Naukowo-Technicznej Rynek Energii Elektrycznej REE 2012 w Kazimierzu Dolnym.
Zaprezentowane dane pokazały, że w 2011 roku produkcja energii elektrycznej z OZE wyniosła owe 12,5 TWh ( w 2010 - 10,7 TWh), a zapotrzebowanie na tę energię będące wynikową wyznaczonego poziomu obowiązku umorzenia świadectw jej pochodzenia i sprzedaży odbiorcom końcowym to było 12,2 TWh ( w 2010- 12,1 TWh).
W 2011 roku najszybciej rozwijały się źródła wiatrowe - wzrost produkcji z 1,7 do 2,7 TWh, ale również rosła produkcja z biogazu i biomasy - wzrost z 1,1 do 1,6 TWh. W minionym roku spadła zaś produkcja energii elektrycznej w elektrowniach wodnych - z 2,9 do 2,3 TWh. Sporo więcej energii zostało znowu wyprodukowane we współspalaniu, bo 5,9 TWh wobec 5 TWh w roku 2010 i to ta technologia nadal dominowała w strukturze produkcji prądu z oze z około 47 proc. udziałem.
- Inna sytuacja ma niestety miejsce w przypadku wysokosprawnej kogeneracji. Można powiedzieć, że tu systemy wsparcia nie do końca działają dlatego, że owszem rośnie trochę produkcja energii z wysokosprawnej kogeneracji , ale nie widać zasadniczych zmian. W zeszłym roku wyprodukowano prawie 26 TWh energii z wysokosprawnej kogeneracji. Przy wyznaczonych na ten rok obowiązkach zabrakło łącznie dla wszystkich grup wytwórców łącznie około 4,5 TWh do zrealizowania obowiązku wyłącznie poprzez kupowanie świadectw pochodzenia i umarzanie ich - poinformowała Hanna Mikołajuk.
Z przedstawionych danych szczegółowych wynikało, że w 2011 roku produkcja energii elektrycznej z wysokosprawnej kogeenracji wyniosła 25,9 TWh wobec 24,7 TWh w 2010 roku. Aby możliwe było spełnienie obowiązku sprzedaży energii z wysokosprawnej kogeenracji bez wykorzystywania opłaty zastępczej, a tylko poprzez umarzanie świadectw jej pochodzenia to w 2011 roku produkcja musiałaby wynosić 30 TWh, a w 2010 roku niewiele mniej, bo 28,5 TWh.
- W ogóle z kogeneracją jest sytuacja dyskusyjna ponieważ obserwujemy od kilku lat, że duża część, prawie 40 proc. obowiązków jest realizowana za pomocą opłaty zastępczej podczas gdy produkcja tej energii pozwalałaby na realizację obowiązków poprzez umarzanie świadectw pochodzenia w większym stopniu. Chyba wpływa na to poziom opłaty zastępczej wyznaczony w ten sposób, że to jest ten minimalny poziom 15 proc. ceny z rynku konkurencyjnego. Być może, że przedsiębiorstwa liczyły na to, że uda się skorzystać więcej, że może ta oplata będzie wyższa chociaż nie wiem czy to jest przewidywanie słuszne - komentowała Hanna Mikołajuk.
WNP