„Departament Energii Odnawialnej odpowiada za realizację zadań związanych z opracowaniem propozycji działań dotyczących odnawialnych źródeł energii, w tym biokomponentów i biopaliw ciekłych oraz jakości paliw ciekłych, zmierzających do realizacji celów w zakresie udziału energii i paliw z odnawialnych źródeł energii zużywanych w sektorach energii elektrycznej, ciepła lub chłodu oraz transportu” - podaje Ministerstwo Gospodarki.
Departament Energii Odnawialnej będzie ponadto koordynować i monitorować działania organów administracji rządowej w zakresie odnawialnych źródeł energii, w celu zapewnienia zrównoważonego rozwoju tych źródeł.
Będzie również opracowywać propozycje zmian instytucjonalnych i prawnych a także opiniować projekty aktów prawnych oraz innych dokumentów rządowych mających wpływ na rozwój sektora OZE.
Zdaniem Grzegorza Wiśniewskiego, prezesa Instytutu Energetyki Odnawialnej, powołanie Departamentu Energii Odnawialnej to dobry krok dla całego sektora OZE.
- Energetyka odnawialna staje się właśnie samodzielnym obszarem administracji państwowej i mam nadzieję, że odrębna ustawa o odnawialnych źródłach energii wkrótce ten fakt przypieczętuje. Powołanie departamentu jest znamienne, bo dzieje się w dobie, mniej lub bardziej, skutecznej deregulacji w gospodarce i programowego odbiurokratyzowania gospodarki oraz cięcia kosztów w administracji państwowej. To zapewne nie była łatwa decyzja do przeprowadzenia, ale na obecnym etapie stała się koniecznością – komentuje Grzegorz Wiśniewski na swoim blogu.
- Uważam, że trzeba dać DEO czas na spokojną pracę i duży kredyt zaufania. Ale trzeba wymagać poprawienia i przeprowadzenia ustawy OZE przez rząd, Sejm i Senat, wraz z podpisem Prezydenta przed końcem roku. To najważniejsze i najtrudniejsze przedsięwzięcie nowego departamentu – dodaje Wiśniewski.
WNP