|
Jak dowiedziało się CIRE w Ministerstwie Gospodarki zostanie utworzony departamentu odpowiedzialny za energetykę odnawialną. Na razie nie będzie jednak pełnomocnika rządu ds. OZE.
Departament Energii Odnawialnej powstanie z wyodrębnienia części zadań z Departamentu Energetyki resortu gospodarki. Osobną kadrę od 2009 roku ma także energetyka atomowa, którą zajmuje się Departament Energii Jądrowej.
Jednostka najprawdopodobniej podlegać będzie nowemu wiceministrowi Tomaszowi Tomczykiewiczowi, który odpowiada już za energetykę (z wyłączeniem atomu), górnictwo oraz ropę i gaz.
Ministerstwo Gospodarki chciało, by podobnie jak w przypadku energetyki atomowej, został powołany pełnomocnik rządu ds. OZE w randze sekretarza stanu (wiceministra). Wówczas to jemu podlegałby nowy departament. Jak udało nam się nieoficjalnie ustalić, wniosek o powołanie pełnomocnika w zaproponowanej przez resort formie odrzuciła jednak kancelaria premiera.
Nowy departament nie będzie narzekać na brak pracy. Trwają właśnie konsultacje społeczne i międzyresortowe osobnej regulacji rynku energii odnawialnej, a wkrótce rozpocznie się kolejna emocjonująca debata. Departament będzie musiał opracować ostateczną wersję tzw. rozporządzenia „korekcyjnego” do nowej ustawy o OZE. Jego zadaniem będzie określenie ile zarabiać mają producenci energii z poszczególnych rodzajów OZE.
Po woli nabierają tempa prace nad ogromnymi projektami farm wiatrowych na morzu. Ich budowa nie obędzie się bez wsparcia Ministerstwa Gospodarki.
Departament Energii Odnawialnej będzie musiał się też zmierzyć z poważnym kryzysem, który wkrótce dotknie branżę. Bez zmiany rozporządzenia czeka ją nadpodaż zielonych certyfikatów, a to może spowodować nagły spadek ich wartości rynkowej i bankructwa producentów energii z OZE. Urzędnicy będą się musieli zastanowić, czy zmienić ścieżkę dochodzenia do celu 15,5 proc. energii z OZE w 2020 roku, czy rozwiązać problem inaczej. Wydzielenie odpowiedzialności za „zieloną” energetykę było od dawna postulowane przez branżę OZE. Zdaniem Grzegorza Wiśniewskiego, prezesa Instytutu Energetyki Odnawialnej, to krok w dobrą stronę. Zaznacza on jednak, że bez pełnomocnika rządu ds. OZE i przekazania mu odpowiedzialności za departament oraz międzyresortowych możliwości działania nie będzie możliwe wdrażanie Krajowego planu działania w zakresie energii ze źródeł odnawialnych (KPD). A to na realizacji jego zapisów opiera się w dużej mierze możliwość efektywnego rozwoju OZE.
– Ważne jest aby powstał dobrze umocowany, silny departament z odpowiednim zapleczem. Zaraz po nim powinien jednak zostać powołany również pełnomocnik rządu. Kluczową sprawą byłoby zorganizowanie przez niego międzyresortowego zespołu zadaniowego, który odpowiadałby za realizację KPD – mówi Grzegorz Wiśniewski. – Inną sprawą jest to, że samo KPD wymaga zmian. W tej chwili nie ma w nim ani harmonogramu, ani instytucji odpowiedzialnych za jego realizację – dodaje.
O powołanie pełnomocnika w listopadzie apelowało również Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej. Zdaniem jego prezesa, Krzysztofa Prasałka, w tej chwili za rozwój energetyki odnawialnej odpowiada nie tylko resort gospodarki, ale także środowiska, rolnictwa, infrastruktury czy rozwoju regionalnego. Jak przekonuje, bez koordynacji ich działań rozwój OZE będzie znacznie utrudniony.
Wniosek o zmianę statutu Ministerstwa Gospodarki, który pozwoli na utworzenie nowego departamentu, trafił już do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Zmiany wymagają jeszcze zatwierdzenia przez premiera.
Po restrukturyzacji w Ministerstwie Gospodarki działać będzie pięć departamentów odpowiedzialnych za sektor paliwowo-energetyczny: Departament Ropy i Gazu, Departament Górnictwa, Departament Energetyki, Departament Energetyki Jądrowej i Departament Energetyki Odnawialnej.
CIRE
|