Polskie firmy dobrze zarobią na poszukiwaniu i wydobywaniu gazu łupkowego (25 Oct 2011)
„Dziennik Gazeta Prawna” zwraca uwagę na bardzo dobrą perspektywę, jaka w Polsce rysuje się przed firmami obsługującymi poszukiwanie gazu łupkowego, a w przyszłości jego wydobycie.
DGP podliczył, że do 2014 r. planuje się wykonanie w sumie ok. 300 odwiertów, natomiast rozpoczęcie wydobycia gazu łupkowego na skalę przemysłową oznaczałoby ich wzrost do kilkunastu tysięcy. Koszt jednego tylko odwiertu wynosi 40 – 50 mln zł.

Gazeta zwraca uwagę, że w USA jest 1600 wiertni, a w Europie zaledwie 80. Jedna wiertnica kosztuje od 100 do 120 mln zł. Wynajęcie urządzenia kosztuje ok. 20 tys. dol. dziennie. Czas od momentu rozmontowania go w USA do rozpoczęcia pracy w Polsce wynosiłby ponad rok, co oznaczałoby wydatek ponad 23 mln zł. W tej sytuacji firmy zaczynają wykorzystywać sprzęt znajdujący się w Europie. O produkcji wiertnic, które mogłyby być wykorzystane do poszukiwania gazu łupkowego myślą już jednak polskie firmy takie jak spółka Narzędzia i Urządzenia Wiertnicze Glinik – czytamy w DGP.
Według DGP największym problemem może być opracowanie składu chemikaliów wtłaczanych pod ziemię razem z piaskiem i wodą. Stanowi to jedną z najpilniej strzeżonych tajemnic przez firmy amerykańskie. W Polsce zajmują się tym już naukowcy z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Choć nieoficjalnie mówi się, że badania są na ukończeniu, to na razie nie wiadomo, kiedy ich wyniki będą mogły być zastosowane w praktyce.

Jak powiedział cytowany przez DGP Piotr Woźniak, przewodniczący rady Europejskiej Agencji Energetycznej ACER, najtrudniejszym zadaniem dla polskich firm będzie zgranie tych wszystkich elementów w jeden proces, co obecnie do perfekcji opanowali jedynie Amerykanie.

CIRE