|
Do niedawna wydawało się, że Polsce trudno będzie zrealizować program budowy zakładów termicznej utylizacji odpadów komunalnych, popularnie nazywanych spalarniami. Jednak w ostatnich miesiącach przygotowania do tych inwestycji nabrały znaczącego tempa.
Budowę spalarni wymuszają unijne normy. Jeżeli Polska nie zmniejszy ilości trafiających na składowiska odpadów o połowę (wobec stanu z połowy lat 90.), od 2013 r. Unia Europejska może nałożyć na kraj kary, sięgające 250 tys. euro dziennie.
Polska jest szóstym, co do wielkości, wytwórcą odpadów w UE, a główną metodą ich zagospodarowania w naszym kraju jest składowanie. Z danych za 2009 r. wynika, że ponad 78 proc. masy odpadów komunalnych trafiło na wysypiska. Recyklingowi zostało poddane 14 proc., kompostowaniu i innym procesom 7 proc., a termicznemu przekształcaniu ok. 1 proc.
W maju Sejm przyjął nowelizację ustawy o zachowaniu czystości i porządku w gminach, która przewiduje przejęcie przez samorządy gospodarowania odpadami na ich terenie. Nowe przepisy mają głównie ukrócić szarą strefę, przez którą odpady, zamiast na wysypisko, często trafiały do lasu. Do tego mają pozwolić samorządom na wyegzekwowanie od firm odbierających śmieci ich dostarczenie do planowanych spalarni odpadów.
Zapewnienie dostaw paliwa było dotychczas wskazywane przez inwestorów jako jeden z najważniejszych warunków opłacalności tego typu przedsięwzięć. Nowe prawo najprawdopodobniej zacznie obowiązywać od początku 2012 r.
Wydaje się również, że rośnie akceptacja społeczna dla budowy spalarni. Z ostatnich badań, przeprowadzonych przez Deloitte, wynika, że blisko 75 proc. mieszkańców największych polskich miast zgodziłoby się na to, aby w ich dzielnicy powstała nowoczesna spalarnia odpadów.
Co zatem zrobiono w temacie spalarni w ostatnich miesiącach?
Na początku marca podpisano pierwszą umowę na unijne dofinansowanie tego typu obiektu dla Bydgoszczy i Torunia. Zakład ma powstać do 2015 r. na terenie Bydgoskiego Parku Przemysłowego. Wartość projektu, w którego skład wchodzą jeszcze budowa kompostowni w Bydgoszczy i stacji przeładunkowej w Toruniu, wynosi ponad 619 mln zł, z czego prawie 340 mln zł będzie pochodzić z funduszy unijnych. Instalacja ma przerabiać 180 tys. ton odpadów rocznie.
W drugiej połowie kwietnia dofinansowanie na budowę spalarni otrzymał Krakowski Holding Komunalny. Inwestycja przewiduje powstanie zakładu w Nowej Hucie do 2014 r. Jej wartość wyniesie 645 mln zł, z czego unijne dofinansowanie to 60 proc. Planowana moc przerobowa zakładu to 220 tys. ton odpadów rocznie. Trwa przetarg na wybór wykonawcy.
Pod koniec maja unijne dofinansowanie uzyskały również projekty dla Konina i Szczecina. W tym pierwszym instalacja, przetwarzająca rocznie ok. 100 tys. ton odpadów z subregionu konińskiego, ma powstać do końca 2014 r. Jej koszt wyniesie blisko 312 mln zł, w tym 155 mln zł pokryją środki unijne. Natomiast w Szczecinie całkowity koszt planowanej inwestycji to ok. 576 mln zł, a unijne dofinansowanie 255 mln zł. Otwarcie zakładu, przetwarzającego rocznie ok. 150 tys. ton odpadów ze Szczecina i okolicznych powiatów, jest planowane w 2015 r.
Z kolei w Poznaniu projekt ma być realizowany przy zastosowaniu hybrydowego modelu partnerstwa publiczno-prywatnego, który łączy wykorzystanie kapitału prywatnego i środków pozyskanych z Unii Europejskiej. Właścicielem wybudowanej spalarni będzie miasto, a prywatny partner będzie ją eksploatował przez 30-35 lat.
Na początku czerwca poznański magistrat poinformował, że budową i eksploatacją zakładu jest zainteresowanych 11 podmiotów. Wśród złożonych ofert znalazły się m.in. wnioski konsorcjów z udziałem PBG, Pol-Aquy, włoskiego Astaldi, a także samodzielne propozycje Fortum Power and Heat Polska oraz Remondisa.
Negocjacje z potencjalnymi partnerami mają zakończyć się w pierwszym kwartale 2012 r. wyborem zwycięskiej oferty i podpisaniem umowy. Koszt inwestycji, która ma zostać zakończona w czerwcu 2015 r., jest szacowany na około 700 mln zł, z czego 352 mln zł będą pochodziły ze środków unijnych. Kontrakt obejmuje zaprojektowanie, sfinansowanie oraz zarządzanie i utrzymanie spalarni oraz zaprojektowanie, sfinansowanie i wybudowanie instalacji do demontażu odpadów wielkogabarytowych. Zakład docelowo ma przekształcać 240 tys. ton odpadów rocznie.
Decyzje odnośnie formuły, w jakiej ma być budowana spalarnia odpadów, zapowiadają na jesień władze Górnośląskiego Związku Metropolitalnego, który skupia 14 miast Górnego Śląska i Zagłębia. Wszystko wskazuje na to, że instalację zbuduje prywatny inwestor. Wcześniejszy projekt, przygotowany przez GZM, zakładał budowę instalacji przede wszystkim ze środków unijnych. Nie udało się jednak z sukcesem zakończyć wszystkich związanych z tym procedur i związek utracił szansę na dofinansowanie inwestycji. Według założeń, na Górnym Śląsku miałaby powstać spalarnia o przepustowości ok. 500 tys. ton. Koszt takiej instalacji to ok. 1,5 mld zł.
Z udziałem prywatnych partnerów będą też prawdopodobnie budowane spalarnie w Łodzi i Koszalinie. W pierwszym przypadku plany mówią o instalacji przetwarzającej ok. 200 tys. ton odpadów, w drugim ok. 92 tys. ton. Koszt takich zakładów wyniósłby odpowiednio ok. 888 mln zł i 418 mln zł.
Obecnie w Europie działa ok. 500 zakładów termicznej utylizacji odpadów komunalnych. Jedyna polska spalarnia istnieje na warszawskim Targówku. W 2010 r. przerobiła ona 65 tys. ton odpadów, z czego termicznej utylizacji zostało poddane 38,5 tys. ton. Zakład wyprodukował ponad 9,9 tys. MWh energii elektrycznej, z czego ok. 2,5 tys. MWh sprzedano, a reszta została zużyta na potrzeby własne. Instalacja wytworzyła również 254 tys. GJ energii cieplnej.
- Polska, obok Wielkiej Brytanii, jest jedynym tak wyraźnym i przyszłościowym rynkiem dla tego typu instalacji w Europie - podkreślił wiceprezes Rafako, Krzysztof Burek.
WNP
|