Nowe szanse i możliwości dla polskiego przemysłu (03 Jun 2011)
Przemysł zbrojeniowy, stoczniowy i elektromaszynowy szukają alternatyw i poszerzają dotychczasowy asortyment produkcji o nowe urządzenia z obszaru „zielonych technologii”. Obiecujący dla OZE jest również przemysł lotniczy, samochodowy, elektroniczny, oraz przemysł maszyn rolniczych, wynika z „Analizy możliwości rozwoju produkcji urządzeń dla energetyki odnawialnej w Polsce dla potrzeb krajowych i eksportu" opracowanej przez Instytut Energetyki Odnawialnej dla Ministerstwa Gospodarki.
Obecnie przemysły te tylko w niewielkim stopniu angażują się w sektorze energetyki odnawialnej. Analizy IEO wskazują jednak, że dysponują one dużym potencjałem zarówno technicznym jak i technologicznym, który z powodzeniem mógłby być wykorzystany na rzecz produkcji urządzeń dla OZE.

Polski przemysł obronny (ppo) największe możliwości na poszerzenie swojej działalności ma w takich sektorach energetyki odnawialnej jak: energetyka wiatrowa, w tym morska (zespół morski i branża lotnicza oraz okrętowa), biopaliwa i biogaz (zespół pojazdów i branża sprzętu pancernego i środków transportu) oraz energetyka słoneczna termiczna i fotowoltaiczna (zespół i branża optoelektroniki).

- Istotną rolę w przestawianiu ppo na produkcję inną niż zbrojeniową, a w szczególności w obszarze energetyki odnawialnej odegrać też może potencjał organizacyjny i finansowy tej branży oraz obecność na rynkach zagranicznych (potencjał eksportowy) - czytamy w opublikowanej przez Ministerstwo Gospodarki analizie.

Zdaniem IEO, potencjał eksportowy może być wykorzystany nie tylko na typowych rynkach (np. w krajach azjatyckich i w Afryce) i nie tylko na potrzeby cywilne, ale też w ramach współpracy i aliansów z euroatlantyckim przemysłem obronnym. Nowe zamówienia amerykańskiego ministerstwa obrony oraz niektórych rządów w Europie coraz częściej dotyczą bezpośredniego wykorzystania OZE, obecnie w szczególności systemów fotowoltaicznych, w sektorze obronnym.

- Problemem w ppo pozostaje jednak brak wyspecjalizowanej kadry na nowych obszarach technologicznych i rynkach, takich jak energetyka odnawialna i brak bardziej systemowego ukierunkowania podejmowanych doraźnie działań. Pomocne w podejmowaniu bardziej strategicznych i systemowych decyzji w sektorze ppo na rzecz OZE mogłoby być regularne zaopatrywanie przedsiębiorstw w dostosowane do ich profilu serwisy techniczne i rynkowe dotyczące OZE oraz profesjonalne całościowe raporty rynkowe i ukierunkowane szkolenia dla kadry - wskazuje IEO w analizie.

Zapotrzebowanie na urządzenia dla energetyki odnawialnej jest również w przemyśle elektromaszynowym. Spośród wszystkich jego gałęzi, w branży odnawialnych źródeł energii najistotniejszą i najbardziej rozpoznawalną rolę odegrać może przemysł elektrotechniczny.

- Mimo że, wskaźniki gospodarcze nie wskazują na jego wysoką dynamikę, to ten rodzaj przemysłu mógłby generować wiele innowacyjnych rozwiązań lub nowych miejsc pracy w obszarze odnawialnych źródeł energii - podaje IEO.

Z badań dla Ministerstwa Gospodarki wynika, że obecnie przemysł elektrotechniczny dostarcza części do systemów fotowoltaicznych w energetyce słonecznej w postaci akumulatorów oraz dla termicznej energetyki słonecznej w postaci gotowych zespołów pompowo-sterowniczych, czujników grzewczych i słonecznych oraz systemów automatyki. Produkty przemysłu elektrotechnicznego są również częścią elektrowni wiatrowych i biogazowni.
Obecność na rynkach zagranicznych i duży potencjał eksportowy to także atuty przemysłu stoczniowego, który zdaniem IEO, po zakończeniu procesu restrukturyzacji, może być jednym z kół zamachowych polskiej gospodarki, w tym również sektora urządzeń dla OZE.

Przedsiębiorstwa z tego sektora mogą wzbogacać swoją ofertę usług m.in o produkcję wież do postawienia turbin wiatrowych, tak jak to zrobiła Stocznia Gdańsk.

- Taśma produkcyjna, uruchomiona w Stoczni Gdańsk w listopadzie 2010 roku została zaprojektowana na budowę 100 wież rocznie. Planuje się zbudowanie drugiej fabryki wież, mającej rocznie montować ich 200. Po jej uruchomieniu, pod koniec 2012 roku, stocznia, dostarczając co roku w sumie 300 wież, stanie się największym producentem takich konstrukcji stalowych w Europie - czytamy w analizie IEO.

Dobrym przykładem na zaangażowanie się przemysłu stoczniowego w szeroko pojętą produkcje OZE, wskazanym przez IEO, jest także Stocznia Crist, która na zamówienie jednej z holenderskich firm, wybudowała i dostarczyła statek do budowy i obsługi farm wiatrowych na morzu.

- Polskie firmy mogą z powodzeniem operować na rynku produkcji podzespołów dla sektora morskiej energetyki wiatrowej. Ich głównym atutem jest nie tylko jakość, ale i dogodna lokalizacja zakładów produkcyjnych pod względem organizacji dostaw, co daje im dużą przewagę w stosunku do konkurencyjnych firm azjatyckich. Nakłady poniesione w procesie budowy turbin oraz ich transport w miejsce przeznaczenia stanowią aż 49% całkowitych kosztów inwestycyjnych.

Najbardziej korzystne, jak wskazuje IEO, jest zlokalizowanie zakładów produkcyjnych na terenach portowych, relatywnie blisko miejsca budowy farmy, oraz umożliwienie wykonania większości prac budowlanych na lądzie.Wymaga to jednak przystosowania portów do budowy wielkogabarytowych elementów turbin, a także umożliwienia wpływania do nich dużym statkom transportującym gotowe moduły.

WNP