|
W Unii Europejskiej w ubiegłym roku w łączne moce wytwórcze w energetyce wzrosły o 52 820 MW, a z tego aż 28 280 MW przypadło na elektrownie gazowe. Na drugim miejscu znalazła się fotowoltaika z około 12 000 MW, a na trzecim energetyka wiatrowa z 9 259 MW. Pokazały się jednak też elektrownie węglowe, których netto przybyło około 2500 MW.
Europejskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej podsumowało 2010 rok. Z podanych statystyk, opublikowanych w lutym tego roku, wynika, że w ubiegłym roku w krajach Unii Europejskiej przybyło wiatraków o mocy 9 259 MW, a z tego 883 MW przypadło na morskie farmy wiatrowe. Przyrost mocy na wiatr był o około 10 proc. mniejszy niż w 2009 roku, ale na koniec 2010 roku w unijnej energetyce zainstalowane były już farmy wiatrowe o mocy 84 074 MW, a z tego na morzu o mocy 2 946 MW. Stanowiło to około 9,6 proc. mocy elektrowni Unii Europejskiej. Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej oceniło, że wiatraki unijne na koniec minionego roku miały moc zdolną do produkcji w - jak to określono - normalnym roku około 181 TWh energii, czyli do zaspokojenia około 5,3 proc. zużycia prądu w Unii Europejskiej. Miejsce Polski na mapie energetyki wiatrowej Unii wyznaczała na koniec ubiegłego roku moc 1107 MW. Liderami w energetyce wiatrowej pozostawały Niemcy - 27 214 MW, Hiszpania- 20 676 MW, Włochy - 5 797 MW, Francja - 5 660 MW i Wielka Brytania - 5 204 MW.
Raport Europejskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej, który oczywiście dotyczy przede wszystkim energetyki wiatrowej, ma tę zaletę, że pokazuje energetykę wiatrową, i w ogóle energetykę odnawialną, na tle całej elektroenergetyki unijnej. Okazuje się, że w ubiegłym roku w całej Unii przybyło aż 52 820 MW nowych zainstalowanych mocy. Jednak to nie w energetyce wiatrowej, ani nawet w energetyce odnawialnej ogółem, lecz w energetyce gazowej oddano w ubiegłym roku najwięcej mocy, bo aż 28 280 MW. Na drugim miejscu pod względem zainstalowanych mocy znalazły się elektrownie słoneczne - około 12 000 MW, a na trzecim energetyka wiatrowa o wymienionej już mocy, przy czym była to moc brutto, bo zarazem z użytkowania wypadły wiatraki o mocy 105 MW. Mimo dążeń do zaostrzania polityki klimatycznej - i to jest spora niespodzianka - na mapie oddanych inwestycji wyraźnie pokazały się w ubiegłym roku elektrownie węglowe. W ubiegłym roku uruchomiono na to paliwo elektrownie o mocy 4056 MW, a zamknięto instalacje o mocy 1550 MW. Europejskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej podało, że 2010 rok był dopiero drugim od 1998 roku, w którym w krajach Unii Europejskiej przyłączono więcej mocy węglowych niż odłączono. W sumie według raportu na koniec 2010 roku w Unii moc zainstalowana elektrowni węglowych wyniosła około 231 GW i to było około 26 proc. zainstalowanych mocy w całej unijnej elektroenergetyce. Gdy do tego dodać elektrownie gazowe - około 212 GW mocy stanowiących 24 proc. mocy całej unijnej elektroenergetyki - to okazuje się, że około 50 proc. mocy unijnych elektrowni to instalacje na węgiel i gaz.
Jeden rok to nie jest oczywiście dobra baza do wyciągania ogólniejszych wniosków, ale Europejskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej pokusiło się też o analizę całej minionej dekady. Z tej perspektywy na podstawie przedstawionych informacji widać, że energetyka węglowa jednak traciła ostatnio na znaczeniu, podobnie jak instalacje na olej opałowy i energetyka jądrowa, której w 2010 roku ubyło w Unii netto o 390 MW (zainstalowane 145 MW, a wyłączone 535 MW). Europejskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej podało, że w latach 2000-2010 wzrost netto mocy zainstalowanych dotyczył głównie energetyki gazowej - przyrost o 118,2 GW, energetyki wiatrowej - przyrost o 74,3 GW, fotowoltaiki - przyrost o 26,4 GW, a straciły na znaczeniu właśnie instalacje na olej opałowy - spadek mocy o 13,2 GW, elektrownie węglowe - spadek mocy netto o 9,5 GW oraz energetyka jądrowa - spadek mocy netto o 7,6 GW. Informacja nie zawiera danych o ilości produkcji energii elektrycznej z poszczególnych paliw, a dopiero to pokazałoby faktyczne znaczenie poszczególnych rodzajów instalacji.
WNP
|