|
Zieloni 2004 domagają się przeprowadzania ogólnokrajowego referendum ws. rozwoju energetyki jądrowej. Chcą także przedstawienia scenariusza rozwoju polskiej energetyki, bez udziału elektrowni jądrowych.
- Domagamy się debaty publicznej na temat polskiego programu jądrowego oraz przedstawienia scenariuszy rozwoju polskiej energetyki, także z wariantem bez elektrowni jądrowej - czytamy w oświadczeniu Zielonych 2004.
Według Zielonych scenariusze te muszą uwzględniać pełne koszty każdego z nich (z uwzględnieniem kwestii składowania odpadów jądrowych), tak, żebyśmy mieli pełną świadomość jakie rachunki wystawiamy naszym dzieciom i wnukom.
Porównanie obecnych działań na rzecz budowy elektrowni jądrowych do hurraoptymistycznego wprowadzania w Polsce otwartych funduszy emerytalnych, sposobu ich reklamowania w mediach i obecnej katastrofy finansów publicznych jest w pełni uzasadnione. Dziś lobbyści atomowi w podobnym tonie przedstawiają nam świetlaną przyszłość atomu, który zdaniem Zielonych skończy się kolejną katastrofą.
Przedstawiciele tego ugrupowania podkreślają, że forsowanie programu jądrowego, którego koszt może wynieść nawet ponad 100 miliardów złotych, nad głowami obywatelek i obywateli, jest praktyką znaną z przeszłości, ale niedopuszczalną w państwie demokracji i prawa.
- Wypowiedzi profesorów energetyki jądrowej o tym, że "nie ma alternatywy dla atomu" są elementem kampanii manipulacji społeczeństwem, z którym mamy do czynienia od kilku lat. Ci sami eksperci nie wskazują, że zgodnie ze wspólnymi ustaleniami na poziomie UE, Polska do 2020 roku ma osiągnąć 15-procentowy udział energii ze źródeł odnawialnych a jak obiecuje rząd - atom, i to dopiero w 2030, może dać nam zaledwie około 6 procent energii - podkreślono w oświadczeniu.
- Chaos panujący w pośpiesznie wdrażanym programie jądrowym zagraża bezpieczeństwu nas wszystkich. Projekt elektrowni jądrowej w Żarnowcu forsowany przez władze PRL w latach 80-tych przepadł z powodów ekonomicznych oraz silnych protestów społecznych. Wszystko wskazuje na to, że także obecny program jądrowy nie ma akceptacji społecznej, mimo bezustannej i finansowanej dziesiątkami milionów złotych z naszych kieszeni propagandy prowadzonej przez rząd Donalda Tuska - napisali Zieloni.
Przypominają, że pełne koszty rządowego programu jądrowego nadal nie są znane społeczeństwu - brak na przykład wiedzy o kosztach składowania odpadów nuklearnych, brak wiarygodnych danych na temat kosztów kapitału potrzebnego do realizacji inwestycji, nie wiadomo także kto ma ją zrealizować.
Według Zielonych energetyka jest zbyt ważna, aby ją oddać w ręce ekspertów zapewniających o bezpieczeństwie atomu i energetycznych korporacji mających bardzo mocną, prawie monopolistyczną, pozycję na rynku.
- Za brak prawdziwej konkurencji płacimy dziś my - konsumenci - Polki i Polacy ponoszą jedne z najwyższych w Unii Europejskiej koszty energii, uwzględniając siłę nabywczą naszych relatywnie niskich dochodów. Wykluczenie energetyczne staje się plagą dotykającą miliony rodzin, które nie są w stanie na bieżąco opłacić swoich rachunków za energię. Rząd i lobby energetyczne straszy nas wysokimi cenami energii a jednocześnie przez wiele lat blokował przygotowanie prawa wspierającego podnoszenie efektywności energetycznej a zatem inwestycje w niższe rachunki za energię dla konsumentów oraz polskich przedsiębiorstw. Przyjęte przez Sejm niedawno prawo zostało skutecznie osłabione w procesie jego przygotowywania - brakuje w nim m.in. zapisów o obowiązku podnoszenie efektywności energetycznej o 1 proc. rocznie w sektorze publicznym mogłoby przynieść oszczędności na poziomie 3 mld złotych - przekonują Zieloni.
WNP
|