Kto chce budować spalarnie odpadów? (09 Feb 2011)
W tym roku powinna ruszyć budowa czterech zakładów termicznej utylizacji odpadów, popularnie nazywanych spalarniami. Docelowo ma ich powstać ok. 12. Przedstawiciele firm, z którymi rozmawiał portal wnp.pl, widzą duży potencjał dla tego typu inwestycji.
Szanse na rozpoczęcie realizacji w tym roku mają projekty zakładów, które powstaną w z wykorzystaniem unijnych środków. Będą to spalarnie w Krakowie, Bydgoszczy, Szczecinie i Koninie. Ich łączny koszt to ok. 1,7 mld zł, z czego unijne dofinansowanie z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko wyniesie ok. 800 mln zł.

Kolejne cztery zakłady - w Poznaniu, Koszalinie, Łodzi i Górnośląskim Związku Metropolitalnym - mogą powstać w ramach pionierskiej formuły, łączącej partnerstwo publiczno-prywatne i wykorzystanie środków unijnych. Łączny koszt tych inwestycji wynosi około 4,4 mld zł, a dotacja unijna może sięgnąć ponad 1,5 mld zł. Poszukiwania prywatnych partnerów dla tych inwestycji mogą rozpocząć się już w pierwszym półroczu 2011 r. (Więcej o planowanych inwestycjach czytaj tu: Dr Tadeusz Pająk, AGH, o konieczności budowy spalarni odpadów)

- Jesteśmy zainteresowani. Odpady to dla nas nic innego jak lokalne, częściowo odnawialne paliwo, które może z powodzeniem zastąpić drogie paliwa kopalne - powiedział Roman Jamiołkowski z Fortum Power and Heat Poland. Jako przykład podał instalację tego typu, którą Fortum posiada w Sztokholmie. Trafiają do niej wszystkie odpady ze stolicy Szwecji i jej okolic. Zakład dostarcza również energię cieplną i elektryczną.

- Projekty, które zapowiadają się w Polsce są dla nas bardzo interesujące, szczególnie, jeśli idą w parze z siecią ciepłowniczą. Energia z odpadów to też energia odnawialna, a my uważamy kogenerację i rozwój odnawialnych źródeł energii jako najważniejsze narzędzia redukcji śladu węglowego Polski. Nasza grupa ma duże know-how w zakresie gospodarki odpadami i energii, dlatego jesteśmy gotowi uczestniczyć we wszystkich projektach, które będą ogłoszone - stwierdził prezes Dalkia Polska, Pascal Bonne.

Budowa spalarni to także szansa na dywersyfikacje działalności dla dużych grup budowlanych. Poza pracami związanymi z przygotowaniem samego obiektu, mogą później być również jego operatorem.

- W naszych planach projekty budowy spalarni odpadów zajmują ważną pozycję i zamierzamy ubiegać się o ich pozyskanie. Poza pełnieniem roli realizatora inwestycji będziemy rozpatrywać możliwości wykonywania funkcji operatorskich. Do takich zadań również jesteśmy przygotowani - wskazał Paweł Szymaniak z Polimeksu-Mostostalu. Dodał, że grupa ma już odpowiednie rozeznanie wśród potencjalnych dostawców technologii dla takiego zakładu.

Kinga Banaszak-Filipiak z PBG podkreśla, że grupa jest zainteresowana projektami spalarni śmieci, zarówno jako wykonawca, jak i operator. - Uważamy, że jest to bardzo atrakcyjny obszar rynku budownictwa infrastrukturalnego, w którym mamy duże szanse powodzenia - powiedziała.

Obecnie grupa PBG jest generalnym wykonawcą inwestycji związanej z modernizacją zakładu unieszkodliwiania odpadów w Gdańsku o wartości blisko 300 mln zł netto. Banaszak-Filipiak zaznaczyła, że zdobyte podczas tej inwestycji doświadczenia będą cennym atutem w staraniach o kolejne zlecenia z tego segmentu.

- Biorąc pod uwagę stopień zaawansowania technologicznego tych inwestycji przewidujemy, że konkurencja w przetargach będzie mocno ograniczona, przez co rentowność kontraktów może być wyższa w porównaniu do projektów z obszaru budownictwa ogólnego - oceniła przedstawicielka PBG.

Dodała, że grupa zawiązała już współpracę z dostawcą technologii potrzebnych do spalania odpadów, który ma wysoką pozycję na rynku globalnym.

- PBG zajmie się stroną budowlaną przedsięwzięcia i montażem. Natomiast partner dostarczy niezbędną technologię. Interesujemy się również operatorstwem spalarni. Rozmowy na ten temat są już prowadzone - wyjaśnia Banaszak-Filipiak.

Nadzieje ze "śmieciowym biznesem" wiąże również Budimex, który może bazować na praktyce swojego hiszpańskiego właściciela.

- W ramach grupy Ferrovial mamy specjalistyczną i doświadczoną w tej branży spółkę Cespa, która zarządza dwoma dużymi spalarniami śmieci. Jako Budimex chcielibyśmy nawet wyłożyć własne pieniądze w systemie partnerstwa publiczno-prywatnego i być nie tylko wykonawcą, ale też uczestniczyć w zarządzaniu spalarniami. Czekamy na przyjęcie ustawy, która gminom powierzy władztwo nad śmieciami. To otworzy drogę do dużych inwestycji - podkreślił prezes Budimeksu, Dariusz Blocher.

Doświadczenie w budowie kilkunastu spalarni na zachodzie Europy posiada Energoinstal, katowicki producent kotłów energetycznych. Spółka przymierza się już do budowy takiego obiektu w Polsce. - Potrzebujemy do tego projektu inwestora, bo same gwarancje finansowe projektu wyniosą 500-600 mln zł - poinformował prezes Energoinstalu, Stanisław Więcek.

- O te zlecenia będzie toczyła się bardzo duża konkurencja; można spodziewać się, że będą o nie walczyć firmy z całej Europy. Myślę jednak, że znając polskim rynek mamy lekką przewagę. Istotne jest również to, że przygotowywaliśmy dla Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, który jest oceniającym w temacie spalarni, tzw. ścieżkę krytyczną i szczegółowy harmonogram budowy. Występujemy zatem w charakterze eksperta w tym temacie. Chociażby ten argument powinien być dla nas źródłem dodatkowych punktów na tle innych wykonawców - podsumował Więcek.

WNP