Baterie słoneczne inspirowane bluszczem (06 Sep 2010)
Umieszczone na dachach ogniwa słoneczne są coraz częstszym widokiem. Rzadko jednak można je zobaczyć na pionowych ścianach budynków. Spowodowane jest to mniejszą ilością światła, jaka dociera do pionowej powierzchni.
Inżynierów z niedużej, nowojorskiej firmy SMIT zaciekawiła strategia przetrwania porastającego ściany bluszczu. Roślina czerpie przecież energię ze Słońca. Opracowali oni system słonecznych paneli naśladujący zachowanie rośliny.

Solar Ivy (słoneczny bluszcz) składa się z tysięcy małych, wyglądających jak listki ogniw. "Listki" mają wielkość od 20 do 25 cm i mogą produkować moc od 0,5 do 2 W. Ogniwa są mocowane do umieszczanej na ścianie specjalnej siatki. Opracowane przez firmę oprogramowanie oblicza najbardziej efektywne ułożenie baterii, zależnie od warunków oświetleniowych danej ściany. Na przykład w Nowym Jorku, najbardziej efektywne jest zwrócenie ich w kierunku południowym i nachylenie pod kątem 49 stopni od pionu. Ogniwa ustawiane są tak, aby nie zasłaniały siebie nawzajem.

Według szacunków firmy, 4 tys. tych małych paneli może pokryć dwie, trzypiętrowe ściany produkując 10 kilowatogodzin w ciągu dnia, co zapewnia 1/3 energii elektrycznej zużywanej przez przeciętny dom. Koszt takiej słonecznej elektrowni to - zależnie od wielkości zamówienia - od 10 do 15 dol. za "listek", czyli pojedynczy panel.

CIRE