Powstała największa turbina pływowa (21 Aug 2010)
Brytyjska firma Atlantis Resources Corporation zbudowała największą na świecie energetyczną turbinę wykorzystującą energię pływów morskich. Będzie ona częścią brytyjskiej "podmorskiej farmy pływowej" zainstalowanej na Orkadach w Szkocji. Jednak nurkowie i ekolodzy uznają tę technologię za "groźną dla środowiska i ludzi" - poinformowały portale technologiczne.
Według Daily Tech, turbina AK-1000 składa się z 22,2 metrowego cokołu z masztem oraz dwu przeciwległych, trójłopatowych wirników. Ma wagę 130 ton i kosztuje 7,5 mln USD. Generuje ona 1 MW energii, co wystarczy do dostarczenia energii 1000 domów w Szkocji. Do 2013 r. turbina wytworzy 150 MW, a do 2020 zostanie wytworzone 700 MW.

Obecnie AK-1000 odbywa podróż na zachodni skraj Szkocji - Orkneje, gdzie w zostanie zainstalowana w ramach projektu European Marine Energy Centre wraz z innymi o mniejszej mocy.
Jednak projektowi instalacji podmorskich farm energii, użytkujących energię pływu sprzeciwiają się organizacje nurków oraz organizacje ekologiczne - informuje portal Diver Net. Jak twierdzi Brytyjskie Stowarzyszenie Nurkowe, pomysłodawcy takich farm nie są w pełni świadomi ryzyka, jakie ogromne turbiny stworzą w czasie instalacji - przy ponad 15 metrowych falach i 11 st. C. "co jest stałą pogodą na Orknejach".

Będą one też niebezpieczne dla nurków schodzących pod wodę dla ich konserwacji, bowiem "widoczność w wodzie w okolicach Orknejów jest bardzo zła". Z kolei organizacje ekologiczne twierdzą, że turbiny pływowe będą "śmiertelnym zagrożeniem dla zwierząt morskich, zwłaszcza fok" i także sprzeciwiają się ich instalacji.

Pomysłodawcy European Marine Energy Centre powołują się jednak na przykład podobnych farm pływowych w Normandii we Francji, które pracują bezawaryjnie i nie stanowią zagrożenia dla zwierząt morskich.

WNP