Czy farm wiatrowe z gminy Darłowo otrzymają unijne wsparcie? (12 Jul 2010)
Na temat kontrowersji wokół kilku projektów budowy farm wiatrowych w gminie Darłowo, które ubiegają się dotacje unijne pisze „Rzeczpospolita”.
Siedem spółek, których prezesem jest jedna osoba ubiega się o dotacje na budowę siedmiu farm wiatrowych w pierwszym konkursie ramach programu „Infrastruktura i środowisko”, relacjonuje dziennik i podkreśla, że problem nie są powiązania kapitałowe między nimi, ale fakt iż wiele wskazuje na to że projekty sztucznie podzielono, aby uzyskać większą dotację. Według relacji „Rzeczpospolitej" świadczyć o tym może ich lokalizacja i wspólne przyłączenie do sieci.

Eksperci z którymi rozmawiała gazeta podkreślają, że takie działanie jest niezgodne z prawodawstwem unijnym. Jednak cytowany przez „Rz” Robert Hadło, prezes wszystkich siedmiu spółek podkreśla, że są to oddzielne projekty. Ich lokalizacja wynika głównie z dobrych warunków wiatrowych w tym rejonie, a wspólne przyłącze zostało wymuszone przez miejscowego operatora sieci dystrybucyjnej - tłumaczy w dzienniku Hadło.
Rozstrzygnięcia w sprawie rozdzielenia dotacji na tego typu projekty mają być znane w pod koniec miesiąca.

Cire.plRzeczpospolita