|
Liczymy na to, że geolodzy znajdą u nas miejsca na składowanie dwutlenku węgla - mówi dla portalu wnp.pl Jerzy Markowski, były wiceminister gospodarki.
Od czego zależeć będzie przyszłość polskiego górnictwa?
- Polskie górnictwo będzie nadal funkcjonować, jeżeli polscy rządzący będą chcieli to górnictwo mieć u siebie oraz jeżeli to górnictwo przełamie wreszcie mentalną barierę w poszukiwaniu środków na realizację inwestycji, a więc na dalszy rozwój. Załóżmy, że te dwa warunki zostaną spełnione. Dochodzi tu kolejna kwestia. O tym, czy górnictwo polskie będzie mogło funkcjonować, zadecyduje położenie sektora elektroenergetycznego.
Jeżeli elektroenergetyka zostanie nadmiernie obciążona kosztami związanymi z redukcją emisji dwutlenku węgla, to może to spowodować wzrost kosztów produkcji energii nawet o ok. 50 proc.
Wówczas ta energia byłaby trudno zbywalna, a podaż węgla energetycznego stanęłaby pod znakiem zapytania.
Jeżeli natomiast chodzi o węgiel koksowy wydobywany przez kopalnie Jastrzębskiej Spółki Węglowej, to tu można być optymistą, bo wygląda na to, że będzie zapotrzebowanie na ten surowiec.
Wiele mówi się o nowych technologiach węglowych, o CCS-ie...
- Mamy duże wyzwanie dla geologów. Chodzi bowiem o możliwość składowania dwutlenku węgla. Liczymy na to, że geolodzy znajdą u nas miejsca na składowanie dwutlenku węgla.
Chodzi o to, by było to uzasadnione ekonomicznie oraz akceptowalne społecznie. Jak widać, przyszłość polskiego górnictwa jest uzależniona od wielu czynników, a problemy energetyki wynikające z założeń Pakietu Klimatycznego będą również oznaczać kłopoty dla sektora węglowego.
Rozmawiał: Jerzy Dudała
WNP
|