Spalarnie odpadów albo wysokie kary (21 May 2010)
Zgodnie z prawem, na wysypiska musi trafiać znacznie mniej odpadów komunalnych. Jeżeli tak się nie stanie, Polsce grożą kary finansowe ze strony Unii Europejskiej. Rozwiązaniem tego problemu może być budowa spalarni odpadów – mówi Bogdan Duda, radca prawny z Departamentu Transakcji i Prawa Spółek kancelarii prawniczej CMS Cameron McKenna. Ok. 86,6 proc. zebranych odpadów komunalnych w Polsce trafia na składowiska, zaledwie 0,5 proc. trafia do spalarni odpadów. Wiadomo więc, że sposób zagospodarowania odpadów musi się zmienić. Jak powinien wyglądać?
Sposób postępowania z odpadami komunalnymi rzeczywiście musi zostać w najbliższym czasie zasadniczo zmieniony. Konieczność taka wynika z szeregu czynników. Według danych wynikających z roczników statystycznych GUS w Polsce działało pod koniec 2008 roku 879 czynnych kontrolowanych składowisk odpadów komunalnych. Spośród nich część nie spełniała wymagań wynikających z unijnego i polskiego prawa, a wskutek tego powinny były zostać one zamknięte najpóźniej do końca 2009 r.

Jak wynika z Krajowego Planu Gospodarki Odpadami 2010 liczba działających kontrolowanych składowisk zmniejszy się więc z 879 do ok. 200 w roku 2014.

Kolejnym istotnym czynnikiem są obowiązujące przepisy ustawy o odpadach, które stanowią przeniesienie do polskiego prawa zasad wynikających z prawa unijnego. Ustawa o odpadach nakazuje gminom stworzenie takich warunków, które spowodują znaczne ograniczenie ilości odpadów ulegających biodegradacji, które trafiają na składowiska.

Zgodnie z przepisami do dnia 31 grudnia 2010 r. powinno trafiać na składowiska nie więcej niż 75 proc. wagowo całkowitej masy odpadów komunalnych ulegających biodegradacji. Z kolei do dnia 31 grudnia 2013 r. powinno być składowanych nie więcej niż 50 proc., a do dnia 31 grudnia 2020 r. - nie więcej niż 35 proc. Należy w tym miejscu zaznaczyć, że punktem odniesienia jest masa odpadów wytworzonych w 1995 r.

Spełnienie powyższych wymagań możliwe będzie jedynie wówczas, gdy w krótkim czasie powstanie w Polsce odpowiednia liczba nowoczesnych instalacji do unieszkodliwiania odpadów, w szczególności spalarni. Jeżeli tak się nie stanie, grożą Polsce dotkliwe kary finansowe ze strony Unii Europejskiej - nawet do 260 tys. euro dziennie oraz jednorazowa kara finansowa w minimalnej wysokości 3,61 mln euro.

Uniknięcie kar wymagać będzie znaczących inwestycji w nowoczesne instalacje, w szczególności spalarnie. Warto przy tej okazji podkreślić, że spalanie odpadów jest sprawdzoną technologią, która funkcjonuje w wielu krajach. Tytułem przykładu można wskazać np. Danię gdzie funkcjonuje 29 tego typu instalacji lub Niemcy gdzie działa ok. 70 spalarni.

Czy w Polsce powstanie tyle spalarni? Obecnie mówi się o kilkunastu takich instalacjach…

Polska znajduje się w tej szczęśliwej sytuacji, że budowa spalarni może być w znacznym stopniu sfinansowana - nawet w ponad 50 proc. - ze środków Unii Europejskiej w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. Największe polskie miasta i aglomeracje znajdują się na tzw. liście indykatywnej i mają szanse pozyskania znaczącego dofinansowania na budowę spalarni. Prace zmierzające do budowy takich instalacji są w wielu miastach bardzo zaawansowane, dokonano wyboru lokalizacji, przygotowano wymagane prawem raporty o oddziaływaniu na środowisko, odpowiednio zmodyfikowano miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego itp. Wiele wskazuje na to, że wykonawcy przynajmniej niektórych spalarni zostaną wybrani przez miasta jeszcze w tym roku.

Budowa spalarni to kosztowne przedsięwzięcie. Czy będą pieniądze na takie projekty?

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, m.in. ustawą o odpadach, ograniczanie ilości odpadów ulegających biodegradacji, które trafiają na składowiska jest obowiązkiem gmin. Zadanie, które stoi przed samorządami nie jest łatwe do wykonania m.in. ze względu na koszt wybudowania nowoczesnej instalacji - kilkaset milionów złotych. Dla wielu samorządów - nawet po uwzględnieniu dofinansowania ze środków Unii Europejskiej - jest to nadal zbyt duży ciężar finansowy do udźwignięcia. Rozwiązaniem problemu finansowego może być natomiast stosowanie przez samorządy koncesji na roboty budowlane. Koncesja na roboty budowlane polega na tym, że podmiot prywatny buduje dla samorządu określony obiekt (np. spalarnię), a następnie, zamiast gotówki tytułem wynagrodzenia, otrzymuje prawo eksploatowania obiektu przez uzgodniony okres czasu. Właścicielem instalacji pozostaje przez cały czas gmina. Dzięki zastosowaniu koncesji gmina może więc wybudować nowoczesną spalarnię ograniczając do minimum wydatki gotówkowe. Doświadczenia innych krajów wskazują, że wyspecjalizowane firmy chętnie budują spalarnie, a następnie - zamiast wynagrodzenia pieniężnego - eksploatują je przez ustalony okres.

Rozmawiał: Dariusz Ciepiela

WNP