W PODZIĘCE (12 Apr 2010)
Niepoliczalne tłumy wyszły wczoraj na warszawskie ulice, by podziękować Lechowi Kaczyńskiemu za trud Jego życia.

Za umiłowanie Ojczyzny ponad wszystko na świecie;

za cierpienia, jakich doznawał od innych, którzy patriotyzm uważają za przeżytek i przeszkodę na drodze bezmyślnej europeizacji;

za niezłomność w traktowaniu historii Polski jako kanonu wciąż niezbędnego do godnego istnienia pośród innych państw świata.

Nikt tak jak Lech Kaczyński nie dbał do tej pory o cześć i pamięć Powstańców Warszawskich, nikt tak jak On nie walczył o Prawdę Katyńską. Do ostatniej chwili.

Dziękujemy Ci, Panie Prezydencie.
Dziennik Polski/TOMASZ DOMALEWSKI