Wielkie firmy energetyczne walczą o prawa do dokonywania odwiertów w Polsce (08 Apr 2010)
Gaz iłowy może wzmocnić bezpieczeństwo energetyczne Europy Wschodniej, w szczególności Polski, ale nie jest panaceum na wszystkie bolączki i powinien być eksploatowany jako element szerszej polityki energetycznej, powiedział wysoki rangą amerykański urzędnik odpowiedzialny za energetykę.
Wielkie firmy energetyczne walczą o prawa do dokonywania odwiertów w Polsce i innych krajach europejskich. Chcą szukać iłów, niekonwencjonalnego źródła energii ukrytego w twardych formacjach skalnych. Ta technologia zmieniła amerykański rynek energetyczny.



Europa polega obecnie głównie na dostawach gazu ziemnego z Rosji, Norwegii i Afryki Północnej. Dostęp do rezerw iłów, które mogą być bardzo duże, mógłby znacznie zmniejszyć uzależnienie kontynentu od importu.

„Z pewnością widzimy w tym (w iłach) główną możliwość, ale myślę, że ważne jest, by temperować oczekiwania”, powiedział Reuterowi Richard Morningstar, Specjalny Amerykański Doradca ds. Energii w Euroazji, w wywiadzie udzielonym w środę.

“Rozwój projektów iłowych zajmuje czas, tak jak rozwój każdego innego projektu, czy to rurociągów, czy terminali LNG (ciekłego gazu ziemnego). Powinno się na to patrzeć jako na znaczący element zrównoważonej polityki energetycznej”.

Chevron Corp, Exxon Mobil i Marathon Oil są wśród firm, które zdobyły licencje eksploatacyjne w Polsce. W czwartek odbędzie się konferencja na temat gazu iłowego.

Więcej informacji z branży energetycznej
„Myślę, że w tym, co robi Polska – rozwija terminale LNG nad Bałtykiem, pracuje nad połączeniami z Niemcami i nad kilkoma innymi alternatywami - we wszystkich tych elementach gaz iłowy zajmuje ważne miejsce”, powiedział Morningstar.

Polska dwie trzecie swojej rocznej konsumpcji gazu, która wynosi 14 miliardów metrów sześciennych, importuje z Rosji. Rodzime wydobycie wyniosło w zeszłym roku 4,1 miliarda metrów sześciennych.

WYZWANIA TECHNICZNE

ConocoPhillips ma wkrótce zacząć eksploatować pierwsze złoże gazu iłowego w Polsce, w pobliżu wybrzeża Bałtyku.

Dotarcie do złóż gazu iłowego, które leżą na głębokości od dwóch do trzech kilometrów, wymaga kosztownych i skomplikowanych technik wiertniczych. W przeciwieństwie do USA, Europa nie ma zbyt wielu lądowych wież wiertniczych, potrzebnych do prowadzenia poszukiwań gazu iłowego.

“Geologia tutaj wygląda dobrze, ale (…) pozostaje kilka kwestii technicznych”, powiedział Morningstar, dodając, że konsekwencje ekologiczne w stosunkowo gęsto zaludnionej Europie także pozostają czynnikiem do rozważenia.

Wskazał na Ukrainę, Węgry Bułgarię jako na inne kraje z potencjałem jeżeli chodzi o gaz iłowy.

„(Ił) z pewnością może być sposobem na zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego w regionie, w zależności od tego, jakie będą wyniki wszystkich tych projektów (…). To nie jest kwestia uniezależnienia się od Rosji. To kwestia ogólnego bezpieczeństwa energetycznego”.

“Jestem przekonany, że kraje z tego regionu będą w dającej się przewidzieć przyszłości otrzymywały gaz z Rosji, ale dywersyfikacja jest również ważna i może przybierać różne formy”, powiedział.

Polski rząd sprzyja eksploatacji gazu iłowego, ale ostatnio uzgodnił również długo opóźnianą umowę z rosyjskim Gazpromem, która ma zapewnić dostawy gazu ziemnego do 2037 roku. Rosyjski premier, Władimir Putin, powiedział w środę, że spodziewa się rychłego podpisania kontraktu.

Morningstar bagatelizował obawy Polski związane z planowanym gazociągiem Nord Stream, który połączy Rosję i Niemcy via Bałtyk, omijając terytorium Polski. Budowa ma się zacząć wkrótce.

„Nie sądzę, by to miało zmienić równowagę bezpieczeństwa energetycznego w regionie”, powiedział.

Onet.pl