Europa ma inne priorytety polityki klimatycznej niż reszta świata (25 Mar 2010)
- W miarę upływu czasu dostrzega się fakt, że opinia o Kopenhadze jest dużo bardziej pozytywna poza Europą niż w samej Europie. Kopenhaga osiągnęła postęp, aczkolwiek nie taki jaki Europa zakładała – powiedział Jarosław Pietras Dyrektor Generalny w Sekretariacie Generalnym Rady Unii Europejskiej podczas konferencji „Perspektywy budowy gospodarki niskoemisyjnej w Polsce” zorganizowanej przez demosEuropa.
Według prof. Krzysztofa Żmijewskiego, sekretarza Społecznej Rady Narodowego Programu Redukcji Emisji, stało się tak, ponieważ Europa w sprawie polityki klimatycznej ma inne priorytety niż reszta świata.

- Europa mówi innym językiem niż reszta świata. Na pierwszym miejscu na świecie stawia się adaptację do zmian klimatu. Na drugim zachowanie zasobów naturalnych nieodnawialnych w szczególności paliw kopalnych, a dopiero na trzecim miejscu znajduje się redukcja emisji gazów cieplarnianych. Natomiast w Europie redukcję emisji stawia się na pierwszym miejscu. Dla wszystkich państw rozwijających się, a także dla Ameryki mitygacja emisji jest ważna, ale dopiero na trzecim miejscu. My nie rozumiemy państw rozwijających się i nie umiemy z nimi rozmawiać, w związku z tym one nas nie słuchają – wyjaśniał Żmijewski.

(WNP)