|
Zamiast budowy odkrywkowej kopalni węgla brunatnego pod Legnicą i Lubinem („Legnica”) burmistrzowie i wójtowie gmin, położonych na obszarze udokumentowanym i perspektywicznym złóż, proponują rozwój energetyki odnawialnej, która jest obecnie zarówno bardzo ważna dla kraju jak bezpieczniejsza dla wszystkich mieszkańców.
- Odkrywka to całkowite zniszczenie środowiska naturalnego z nadzieją, że za 30 czy 50 lat to odtworzą i m.in. powstaną zbiorniki wodne, ale jest to proteza przyrody. Poza tym idąc w monokulturę węgla brunatnego, tak trochę przesadzając, to jest problem z wywiązaniem się Polski z zobowiązań unijnych redukcji gazów cieplarnianych, których węgiel brunatny produkuje najwięcej. Produkuje ich 67 proc więcej niż węgiel kamienny i ponad 130 proc. więcej niż gaz - powiedział Ludwik Tomiałojć, profesor Uniwersytetu Wrocławskiego podczas konferencji „Stop odkrywce: Dziś Warszawa jutro Strasburg”.
Największy problem hamujący rozwój energetyki odnawialnej Ludwik Tomiałojć widzi przede wszystkim w jej finansowaniu. - Ciągle słyszę na konferencjach międzynarodowych wypowiedzi naszych przedstawicieli, że energetyka odnawialna to jest droga, daleka przyszłość. To prawda, że energetyka odnawialna jest prawie 2,5 raza droższa, ale tanieje 5 proc. rocznie. Za 10 lat będzie połowę tańsza. To tak jak z komputerami. Pierwszy w NASA zajmował kilka pokojów i zajmował koszmarne pieniądze, a dzisiaj prawie każdego na nie stać – wyjaśnia profesor.
WNP
|