Gaz łupkowy zagraża Gazpromowi (27 Jan 2010)
Zwiększenie wydobycia gazu w Stanach Zjednoczonych ze złóż niekonwencjonalnych może zmienić cały światowy rynek gazowy i zagrozić rosyjskim projektom strategicznym. Takie obawy ma rosyjski Gazprom. Dzięki wydobyciu gazu łupkowego USA stają się krajem samowystarczalnym, podobnie może być też w przypadku Europy. Teraz amerykańskie spółki inwestują w Polsce.
Gazprom obawia się, że amerykańskie metody wydobywania gazu mogą zagrozić takim kluczowym projektom, jak zagospodarowanie gigantycznego złoża gazu Sztokman na Morzu Barentsa. Rosyjski dziennik "Kommiersant" ujawnił raport przygotowany przez zarząd dla Rady Dyrektorów Gazpromu, który zaprezentował wiceprezes koncernu Aleksandr Miedwiediew. Raport informuje, że gaz łupkowy przekształcił rynek gazowy USA z deficytowego w samowystarczalny oraz że nadmiar gazu skroplonego (LNG) uderza w konkurencyjność rosyjskiego surowca w Unii Europejskiej. "Tendencje te zagrażają projektowi sztokmańskiemu, obliczonemu w dużej części na dostawy LNG na rynek USA i Kanady" - pisze "Kommiersant".
Aleksandr Miedwiediew zaznaczył w raporcie, że eksport rosyjskiego surowca w ubiegłym roku zmniejszył się o 11,4 procent (140 mld m sześc. gazu). Raport nie zawiera danych na temat strat, jakie z tego powodu poniósł koncern, ale jak podała PAP, wiceszef koncernu poinformował wcześniej, że wpływy Gazpromu z eksportu gazu za 2009 rok wyniosą 40-42 mld USD wobec 64 mld USD w 2008 roku. Według raportu, przyczyną spadku importu rosyjskiego surowca do UE jest uruchomienie przez Katar i inne kraje eksportu LNG. Miedwiediew podkreślił, że w grudniu gaz z kontraktów wieloletnich był dwa razy droższy od paliwa kupowanego na rynkach spotowych, czyli rynkach transakcji krótkoterminowych. Do spadku importu przyczyniło się również zamknięcie amerykańskiego rynku gazu, który był największy na świecie. - Sytuację pogarsza rewolucja w wydobyciu gazu ze złóż niekonwencjonalnych w Stanach Zjednoczonych. Jeśli kilka lat temu żadna znana nam instytucja nie prognozowała szybkiego wydobycia surowca w USA, to dzisiaj praktycznie wszystkie kompanie mówią o perspektywach wydobycia gazu łupkowego, które mogą radykalnie zmienić światowy rynek gazowy - podkreślił Miedwiediew, cytowany przez "Kommiersant". Zdaniem wiceprezesa Gazpromu, nadmiar paliwa w Stanach Zjednoczonych doprowadził już do skierowania LNG na rynki krajów UE. Rosyjski dziennik zauważył, że zasoby gazu łupkowego w Europie są powodem obaw Gazpromu, bo pokłady surowca mogą wynosić nawet 15 bln m. sześc. i stanowią potencjalną konkurencję dla Rosjan - Europa mogłaby być wtedy bardziej niezależna energetycznie od Moskwy.
W grudniu "Nasz Dziennik" informował, że również w Polsce są spore złoża gazu łupkowego, które szacuje się na ponad 1,4 bln m sześciennych. Tymczasem zużycie gazu w Polsce wynosi 14 mld m sześc. rocznie. Od 1996 r. Ministerstwo Środowiska udzieliło pięciu amerykańskim firmom licencji na prowadzenie poszukiwań błękitnego paliwa w złożach łupkowych. Spółka FX Energy ma koncesję na poszukiwanie tego surowca w okolicach Kutna. Zasobność złoża szacuje się na 500 mld m sześc. gazu. - To prawda, że wydobycie gazu ze skał łupkowych może zagrozić rosyjskiemu monopoliście, jednak w chwili obecnej polskie ustawodawstwo uniemożliwia to - powiedział Przemysław Wipler, dyrektor Departamentu Dywersyfikacji Dostaw Nośników Energii w Ministerstwie Gospodarki w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. Podkreślił, że w Europie jest wiele takich złóż, jednak na ogół nie eksploatuje się ich, ponieważ wcześniej się to nie opłacało. - Dopiero teraz, kiedy inne nośniki energii, jak np. ropa, drożeją, podejmowane są nowe inicjatywy, jak właśnie wydobywanie surowca ze skał łupkowych - zaznaczył. Tymczasem jak informował wcześniej Gazprom, zasoby złoża Sztokman, największego na świecie podmorskiego pola gazowego, wynoszą 3,8 bln metrów sześciennych. Do zagospodarowania tego złoża (pierwsze dostawy ruszą w 2013 roku) Gazprom utworzył konsorcjum z francuskim Totalem i norweskim StatoilHydro. To z tego złoża ma być zasilany Nord Stream (Gazociąg Północny), którym gaz popłynie z Rosji przez Bałtyk do Niemiec.
Wojciech Kobryń

(Nasz Dziennik)