Przyszłość inwestycji w czyste technologie zależy od Kopenhagi (05 Dec 2009)
Sektor prywatny wstrzymuje inwestycje w czyste technologie uzależniając je w dużej mierze od wyników 15 Konferencji Stron Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w Sprawie Zmian Klimatu (UNFCCC – COP 15).
Sektor prywatny czeka na ogłoszenie ostatecznych celów przyjętych przez światowych przywódców oraz działań zapobiegawczych, do których podjęcia zobowiążą się kraje rozwijające się. Według Frost & Sullivan bez stosownych przepisów oraz umów międzynarodowych firmy prywatne będą ostrożniejsze w dokonywaniu inwestycji w dziedzinie czystych technologii. Dodatkowo, niepowodzenie Konferencji w Kopenhadze może spowodować problemy z pozyskaniem wystarczających źródeł finansowania poszczególnych inwestycji ograniczających emisje szkodliwych gazów oraz skutkować spowolnieniem walki z globalnym ociepleniem.

„Firmy sektora prywatnego mają nadzieję, że inwestycje, jakie poczyniły w technologie ograniczające emisję dwutlenku węgla nadal będą przynosić zyski oraz że będą one chronione przed nagłymi zmianami na rynku poprzez mechanizm gwarantujący długoterminową stabilność cen limitów emisji. Cele dotyczące poziomów szkodliwych emisji, jak również ich maksymalne wielkości i system handlu limitami ustalone w Kopenhadze, określą przyszłą cenę dwutlenku węgla emitowanego” – stwierdza Zeinegul Hassan, Analityk ds. Odnawialnych Źródeł Energii firmy Frost & Sullivan.

Niektóre państwa ogłosiły już plany dalszego ograniczania poziomu emisji, lecz niemal wszystkie takie plany uwarunkowane są osiągnięciem międzynarodowego konsensusu. Japonia zobowiązała się do zmniejszenia
emisji o 25% w stosunku do poziomu z roku 1990, pod warunkiem przyjęcia międzynarodowego porozumienia w Kopenhadze. Państwa UE uzależniły od takiego porozumienia obniżenie swego poziomu emisji o 20% oraz stopniowe zwiększanie tej wielkości do 30%. Kluczowe dla osiągnięcia stosownego porozumienia są deklaracje USA i Chin, gdyż decyzje podjęte przez te państwa zmotywują pozostałe kraje do przyjęcia wyższych celów.

W ubiegłym tygodniu USA ogłosiły zamiar ograniczenia poziomu emisji tylko o 17% w stosunku do roku 2005. Oznacza to obniżkę tylko o 3% w porównaniu z rokiem 1990. Niedługo potem Chiny przedstawiły plan zmniejszenia emisji o 40-45% poniżej poziomu z roku 2005, co jest równoznaczne z dalszym, towarzyszącym rozwojowi gospodarczemu, wzrostem ilości emitowanego przez ten kraj dwutlenku węgla. Społeczność międzynarodowa nie jest tym zachwycona, gdyż jej zdaniem kraje wysoko uprzemysłowione są odpowiedzialne za zmiany klimatyczne w stopniu dużo większym niż państwa rozwijające się.

Podczas konferencji poświęconej emisji dwutlenku węgla, która odbyła się w październiku 2008 roku w Londynie, europejscy partnerzy zajmujący się handlem limitami omawiali rozwiązania, które mogłyby zostać przyjęte w Kopenhadze. Sektor prywatny zgodził się na podjęcie czterech działań mających na celu walkę ze zmianami klimatu z uwzględnieniem komercyjnego punktu widzenia.

Konsensus oparty jest na kilku głównych założeniach. Zgodnie z pierwszym z nich niezbędna jest reforma Mechanizmu Czystego Rozwoju (ang. Clean Development Mechanism – CDM) i objęcie nim większej liczby państw. Dzięki temu państwa rozwijające się uzyskałyby fundusze pozwalające im na inwestowanie w czyste technologie.

Po drugie, projekty objęte Mechanizmem Ograniczania Emisji Wynikajacej z Wylesiania i Degradacji Lasów w Krajach Rozwijajacych się (ang. Deforestation and Forest Degradation in Developing Countries – REDD) winny stanowić część mechanizmu CDM, co spowodowałoby zasilenie sektora dodatkowym kapitałem. Uważa się, że jedna piąta całkowitego poziomu emisji dwutlenku węgla jest wynikiem wylesiania.

Po trzecie, niezbędne jest uznanie projektów Sekwestracji Dwutlenku Węgla (ang. Carbon Capture and Storage – CCS), podobnie jak konieczne jest opracowanie jasnych metod uznawania ich za projekty CDM. Rozwiązanie to przyciągnie więcej inwestycji i pomoże w ograniczeniu poziomu emisji.

Ostatnim założeniem jest połączenie mechanizmów handlu limitami w UE, USA, Australii i Nowej Zelandii, co spowoduje wyznaczenie ceny wyjściowej dwutlenku węgla i zachęci inwestorów do ponoszenia większych nakładów na technologie ograniczające poziom emisji. Kiedy ostateczne stanowisko największych emitentów będzie już znane, a nowe mechanizmy utworzone, poziom pewności sektora prywatnego, a co za tym idzie również chęć do inwestowania, zwiększą się.

Jeśli wyniki Konferencji COP 15 nie przyniosą rynkowi wyższego poziomu pewności, zdaniem Frost & Sullivan duże zakłady przemysłowe zaczną sprzedawać swe limity, zaś posiadane przez nie nadwyżki sprawią, że koszt
owych limitów spadnie do nieoczekiwanego poziomu.

„Zobowiązania podjęte przez światowych przywódców w Kopenhadze określą przyszłe kierunki polityki dotyczącej zmian klimatycznych i podniosą poziom zaufania sektora prywatnego do inwestycji dokonywanych przezeń obecnie jak i w przyszłości” – uważa Zeinegul Hassan.

(CIRE)