|
Uchwalona 27 sierpnia nowelizacja ustawy prawo budowlane oraz ustawy o gospodarce nieruchomościami została wymuszona na polskim ustawodawcy Dyrektywą 2002/91/WE Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie charakterystyki energetycznej budynków. Pomimo licznych zalet posiada ona jedną, bardzo istotną wadę, która może wpłynąć negatywnie nie tylko na obrót nieruchomościami w kraju, lecz również na relacje Polski z Komisją Europejską.
Nowelizacja, która 18 września została podpisana przez Prezydenta RP, reguluje wymóg sporządzania świadectw energetycznych dla rynku wtórnego nieruchomości. Oznacza to, że w sytuacji sprzedaży czy przeniesienia prawa własności do budynku, lokalu mieszkalnego lub części stanowiącej samodzielną całość techniczno – użytkową, z wyjątkiem prawa spółdzielczego, sprzedający jest zobowiązany do przekazania nabywcy świadectwa charakterystyki energetycznej. Tym samym określa to jednoznacznie konieczność sporządzenia świadectwa w przypadku sprzedaży nieruchomości.
Również w przypadku wynajmu budynku, lokalu mieszkalnego lub części budynku (stanowiącej samodzielną całość techniczno-użytkową), wynajmujący ma obowiązek udostępnić świadectwo charakterystyki energetycznej najemcy. – Rynek wtórny, dzięki uchwalonej nowelizacji, która nareszcie precyzuje kwestie związane z koniecznością sporządzenia świadectw charakterystyki energetycznej budynków, nie pozostanie w tym momencie martwym obszarem – komentuje Piotr Pawlak, dyrektor zarządzający BuildDesk Polska, międzynarodowej firmy konsultingowej specjalizującej się w efektywności energetycznej budynków. Właśnie dzięki informacjom o energochłonności zawartych w świadectwach, potencjalni najemcy będą mieli możliwość obiektywnego porównania kosztów eksploatacji podobnych nieruchomości. - W sytuacji naszego starego energochłonnego budownictwa jest to bardzo istotny krok, bowiem informacje uzyskane dzięki świadectwom dla budynków istniejących już, daje podstawy do zwiększenia działań zmierzających do poprawy efektywności energetycznej tych budynków – dodaje Pawlak. Nowelizacja rozszerza również katalog osób uprawnionych do sporządzania świadectw charakterystyki energetycznej. Jednak, jak wskazują eksperci BuildDesk Polska, pojawił się w tym miejscu błąd w nowelizacji, która wprowadza zakaz sporządzania świadectw tylko dla właścicieli i osób, którym przysługuje spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu. Dzięki przyjętemu w nowelizacji rozwiązaniu, certyfikatorami mogą być pracownicy biur deweloperskich lub pracowni projektowych, bezpośrednio związani z procesem inwestycyjnym. - Może to spowodować chęć „dopasowania” informacji zawartych w świadectwie do potrzeb konkretnego projektu lub do np. niewłaściwie wykonanych prac budowlanych – dodaje Pawlak.
Ponadto, jak zaznaczają specjaliści z BuildDesk Polska, nowelizacja jest sprzeczna z Dyrektywą 2002/91/WE, której artykuł 10 stanowi, że charakterystyka energetyczna budynków ma być realizowana przez niezależnych ekspertów. - Dopuszczenie do sytuacji, w której deweloper ocenia energochłonność własnego budynku, jest jaskrawym naruszeniem powyższego przepisu - mówi Pawlak.
Dobrym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie ogólnej zasady, iż świadectwo może być sporządzone przez osobę nie pozostającą w tego typu związku z podmiotem, któremu przysługuje tytuł prawny do lokalu, który może powodować naruszenie owej niezależności. - Wprowadzenie takiej reguły zapewniałoby zgodność polskich przepisów z prawem wspólnotowym, a ponadto stanowiłoby instrument ochrony przed sporządzaniem wadliwych świadectw charakterystyki energetycznej – twierdzi Maciej Kruś, radca prawny z Kancelarii Prawnej Piszcz, Norek i Wspólnicy.
(źródło: Wirtualny Nowy Przemysł)
|