Pod Legnicą będą wytwarzać prąd z kiszonki (30 Sep 2009)
Legnicka firma Norpal przygotowuje się do wybudowania w pobliżu Nowej Wsi Legnickiej rolniczej biogazowni o mocy 2 megawatów.
W Polsce powstało do tej pory zaledwie kilka takich zakładów. Zasada ich działania jest prosta: w procesie fermentacji gnojowicy, zwierzęcych odchodów, kiszonki, resztek pasz lub innych organicznych odpadów powstaje biogaz. Następnie specjalna instalacja przekształca go w ciepło lub energię elektryczną.

Podlegnicka biogazownia rolnicza będzie jedną z większych w kraju i pierwszą na Dolnym Śląsku.
Norbert Palimąka, właściciel firmy Norpal, ma nadzieję, że za kilka miesięcy będzie mógł rozpocząć inwestycję, a pod koniec 2010 roku ruszy produkcja. Pełną moc podlegnicka biogazownia osiągnie w 2011 roku.
- Myślę, że takie zakłady oraz farmy wiatrowe powinniśmy traktować jako alternatywę dla wielkich, zasilanych węglem elektrowni - uważa Norbert Palimąka.

Takie myślenie jest promowane przez Unię Europejską. Zobowiązuje ona kraje członkowskie do rozwoju czystej energetyki. Zgodnie z przyjętymi przez Polskę warunkami, już w przyszłym roku 7,5 proc. wytwarzanej w naszym kraju energii powinno pochodzić ze źródeł odnawialnych (obecnie jest to zaledwie 4 procent).

W lipcu Ministerstwo Gospodarki opublikowało projekt programu Innowacyjna Energetyka - Rolnictwo Energetyczne. Ma on w ciągu najbliższych 11 lat doprowadzić do powstania w każdej gminie jednej biogazowni rolniczej. Zakłada współfinansowanie podobnych inwestycji ze środków publicznych.

(źródło: Polska Gazeta Wrocławska)