W Polsce powstaną kolejne 24 elektrownie konwencjonalne? (30 Sep 2009)
Do Ministerstwa Gospodarki zgłoszono chęć budowy 50 nowych bloków w elektrowniach konwencjonalnych o mocy 32,4 tys. MW. Ministerstwo odrzuciło 36 projektów o mocy 15,6 tys. MW. Przedstawiciele resortu będą o tych projektach rozmawiać 1 października br. z Komisją Europejską.
W maju 2009 r. Ministerstwo Gospodarki wystąpiło do potencjalnych inwestorów z prośbą o przekazanie informacji dot. planowanych lub będących w trakcie realizacji inwestycji w moce wytwórcze energii elektrycznej. W odpowiedzi zgłoszonych zostało 50 projektów o łącznej mocy 32 402 MW.
- W wyniku procesu selekcji najbardziej zaawansowanych inwestycji (wg stanu na 31 grudnia 2008 r.) odrzucono 36 projektów o deklarowanej mocy 15 680 MW. Obecna lista zawiera 24 projekty o łącznej mocy ok. 16 722 MW - informuje Ministerstwo Gospodarki.

Lista ta nie została przekazana do Komisji Europejskiej. Obecnie jest konsultowana z zainteresowanymi podmiotami.

Przedstawiciele resortu gospodarki 1 października 2009 r. spotkają się z urzędnikami Komisji Europejskiej w sprawie interpretacji przepisu dyrektywy pakietu energetyczno-klimatycznego.

- Rozmowy, prowadzone na bazie ilościowej wynikającej ze zgłoszonych inwestycji, będą dotyczyć darmowych uprawnień do emisji dwutlenku węgla - wyjaśnia resort gospodarki.

Chodzi o darmowe uprawnienia do emisji CO2 po roku 2012.

Przyjęty w grudniu 2008 r. pakiet energetyczno-klimatyczny zakłada m.in., że darmowe uprawnienia do emisji CO2 po roku 2013 otrzymają nowo powstałe projekty inwestycyjne w energetyce, których realizacja została fizycznie rozpoczęta przed 31 grudnia 2008. Sporą niewiadomą jest to, co kryje się pod pojęciem "fizycznie rozpoczęta realizacja".

Niedawno Stavros Dimas, komisarz Unii Europejskiej ds. środowiska, w liście do premiera Waldemara Pawlaka stwierdził, że polskie elektrownie, które przed 2011 r. nie dostaną pozwolenia na emisję, nie skorzystają z darmowych uprawnień do emisji CO2.

Przed końcem roku 2011 uruchomione zostaną tylko dwie nowe inwestycje w polskiej elektroenergetyce: nowy blok w Elektrowni Bełchatów i elektrociepłownia Fortum w Częstochowie. Mogłyby one liczyć na darmowe uprawnienia. Wszystkie inne planowane nowe bloki i elektrownie prawa do darmowych pozwoleń miałyby nie mieć. To by oznaczało, że chcąc funkcjonować, musiałyby kupować uprawnienia na aukcjach, co w oczywisty sposób przełożyłoby się na wysokie wzrosty cen energii produkowanej w tych elektrowniach.

(źródło: Wirtualny Nowy Przemysł)